Mecz w Częstochowie kończył 23 kolejkę PKO Bank Polski Ekstraklasa, a Raków Częstochowa pokonał Lechię Gdańsk 3:1.
Faworytem tego spotkania byli czerwono-niebiescy i od pierwszego gwizdka ruszyli do ataku. Efekt? W 2 minucie pierwszego gola strzelił Jonatan Braun Brunes. Ta bramka dodała gospodarzom pewności siebie, ale w 13 minucie dość niespodziewanie odpowiedziała Lechia. Do siatki trafił Tomas Bobcek, ale chwilę wcześniej był na pozycji spalonej i gol został anulowany. Dwie minuty później było już 2:0, gdy fatalny błąd defensywy Lechii wykorzystali na spółkę Ivi Lopez oraz Brunes. Norweg podwyższył prowadzenie „Medalików” i do przerwy Raków miał już dwa gole przewagi.
Po przerwie podopieczni Marka Papszuna mieli kilka doskonałych okazji, aby „zamknąć mecz”, ale to Lechia niespodziewanie wyprowadziła cios. Tomasz Wójtowicz zakręcił Arielem Mosórem i strzelił kontaktową bramkę. Cztery minuty później było już 3:1. Lewą stroną boiska pomknął Eric Otieno, zagrał piłkę wzdłuż pola karnego, a piłkę do własnej bramki skierował Bujar Pllana.
Raków wygrał 3:1 i w dalszym ciągu zajmuje miejsce wicelidera rozgrywek. Kolejny mecz już w sobotę w Gliwicach o godzinie 17:30.

















