CHCEMY TWORZYĆ MUZYKĘ NA WŁASNYCH ZASADACH…”

Bracia Piotr i Paweł Świderscy to doświadczeni muzycy, którzy mają za sobą wiele projektów. Przygodę z muzyką rozpoczęli w 2012 roku w zespole Rootzmans. Występowali również m.in. w programie „Mam Talent” czy „Must Be The Music”. Teraz postanowili stworzyć swój własny projekt, który nazwali „BRAT”. Mają za sobą już trzy wydane single oraz pomysły na kolejne. Niedawno Piotr i Paweł odwiedzili nas w redakcji, gdzie mieliśmy okazję porozmawiać o szczegółach tego projektu. Zapraszamy na rozmowę!

Życie Regionu:
Na początek klasycznie – jak narodził się pomysł, żeby stworzyć duet BRAT?

BRAT:
Pomysł zrodził się naturalnie. Wcześniej działaliśmy w rodzinnym składzie Rootzmans – to było około 2012 roku. Graliśmy przez kilka lat, występowaliśmy w programach, koncertowaliśmy, wydaliśmy płytę. Po pandemii COVID wszystko się jednak trochę rozmyło – zespół liczył sześć osób, każdy poszedł w swoją stronę. Z nami zostało to pragnienie, żeby robić coś po swojemu.

Od dawna mieliśmy w głowie plan, by stworzyć coś we dwóch. Kiedy przyszła na to pora, nazwa pojawiła się bardzo szybko. „BRAT” – prościej się nie dało. I dobrze, bo dla nas ta nazwa to jedność, wspólna energia, coś, co idealnie oddaje naszą relację.

Życie Regionu:
Nie mieliście obaw, że nazwa „BRAT” może budzić skojarzenia z innymi zespołami o podobnych nazwach?

BRAT:
Trochę tak, ale to nie ma już znaczenia. Są Bracia Golec, Bracia Kacperczyk – pewnie pojawi się jeszcze kilku „braci” w muzyce. My jednak jesteśmy po prostu BRAT. Nazwa jest krótka, łatwa do zapamiętania i nie wymaga tłumaczeń. W poprzednim składzie mieliśmy długą nazwę, której często źle używano, więc tym razem postawiliśmy na prostotę.

Życie Regionu:
No i bez polskich znaków, czyli łatwiej też za granicą.

BRAT:
Dokładnie. To też braliśmy pod uwagę. Nazwa jest uniwersalna, dobrze brzmi i łatwo się ją wymawia. No i co najważniejsze – idealnie pasuje do nas. Zawsze mieliśmy ze sobą świetny kontakt, więc to „braterstwo” jest prawdziwe, nie tylko z nazwy.

Życie Regionu:
Przejdźmy do muzyki. Jak określilibyście swój styl?

BRAT:
To trudne pytanie (śmiech). Najbliżej nam do popu, ale to nie czysty pop. Mieszamy różne brzmienia: trochę rocka, trochę elektroniki, czasem coś alternatywnego. Każda piosenka ma trochę inny klimat. I to jest fajne, bo nie chcemy się zamykać w jednej szufladce.

Życie Regionu:
Rzeczywiście, wasze single bardzo się od siebie różnią. A jak wygląda u was proces tworzenia?

BRAT:
Najczęściej zaczynamy od muzyki. Czasem ktoś z nas ma zalążek pomysłu, czyli melodię, motyw, rytm – i rozwijamy to razem w studiu. Zdarza się też, że robimy coś zupełnie innego, a przez przypadek powstaje nowy numer. Teksty pisze Piotrek, ja (Paweł) się w to nie wtrącam. Każdy ma swoją działkę (śmiech).

Potem, gdy utwór jest już prawie gotowy, zaczynamy myśleć o teledysku. Tutaj również robimy wszystko sami – od pomysłu, przez reżyserię, po montaż. Współpracujemy tylko z operatorem Tomaszem Kozubą, z którym realizowaliśmy wszystkie dotychczasowe klipy.

Życie Regionu:
Czyli jesteście praktycznie samowystarczalni.

BRAT:
W dużym stopniu tak. Oczywiście to wymaga ogromu pracy, czasem siedzimy po kilkanaście godzin dziennie, ale dzięki temu mamy pełną kontrolę nad efektem końcowym. Daje nam to dużą satysfakcję, bo wszystko, co pokazujemy ludziom – muzyka, tekst, obraz – jest w 100% nasze.

Życie Regionu:
Wasze teledyski też przyciągają uwagę – choćby ten najnowszy pt. „Światło”, w którym spalone zostały instrumenty. Nie było ich szkoda?

BRAT:
To najczęstsze pytanie! (śmiech) Szczerze mówiąc – nie, bo te instrumenty i tak nie nadawały się już do grania. Dzięki temu zyskały drugie życie – symbolicznie, w klipie. Zresztą, to też była pewna metafora – zamknięcie pewnego etapu i otwarcie nowego.

Życie Regionu:
W waszych klipach pojawia się też aktor Dariusz Chojnacki. Jak doszło do tej współpracy?

BRAT:
Paweł miał okazję grać w Teatrze Wyspiańskiego w Katowicach w spektaklu „Skazany na bluesa”, gdzie Darek występował. Tam się poznali. Zawsze imponowało nam, jak Dariusz potrafi przekazać emocje na scenie, więc gdy zaczęliśmy pracować nad naszym pierwszym singlem, od razu pomyśleliśmy o nim. To był dla nas zaszczyt, że zgodził się zagrać w naszym klipie.

Życie Regionu:
Jak wygląda u was współpraca przy nagrywaniu muzyki?

BRAT:
Większość rzeczy robimy w naszym domowym studiu. Potem współpracujemy z gitarzystą Marcinem, naszym przyjacielem, który ma swoje studio niedaleko. Tam nagrywamy gitary, wokale i dopieszczamy szczegóły. To dla nas najprzyjemniejszy etap pracy – kiedy kawałek nabiera finalnego kształtu.

Życie Regionu:
Czy rozważacie udział w jakimś talent show, żeby dotrzeć do szerszej publiczności?

BRAT:
Jednym z naszych przełomowych momentów w karierze był występ z Rootzmans w „Must Be The Music” oraz dotarcie do finału (Paweł po raz pierwszy w finale MBTM pojawił się w wieku 12 lat z zespołem Ego Trip), kolejnym osiągnięciem w naszej historii było wystąpienie na Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, gdzie zaprezentowaliśmy swój autorski utwór w konkursie „Super Debiuty”. Na ten moment jednak z tym projektem nie planujemy udziału w tego typu programach. Przeszliśmy już tamtą drogę, chcemy spróbować teraz pójść inaczej, na swoich zasadach.

Życie Regionu:
I to widać, bo wasze klipy i piosenki zdobywają coraz większą popularność.

BRAT:
Dzięki! Staramy się, żeby każde nasze działanie miało sens – żeby muzyka dobrze brzmiała oraz niosła emocje. Zależy nam na tym, żeby ktoś po prostu poczuł coś, słuchając naszej muzyki.

Życie Regionu:
Trzymamy kciuki, żeby ta autentyczność i pasja przyniosły wam jeszcze wiele sukcesów.

BRAT:
Dziękujemy! Dla nas najważniejsze, że możemy robić to, co kochamy – po swojemu.

Mat. A.J. Fot. Archiwum prywatne

Udostępnij:

Facebook
Twitter
X
LinkedIn
Search

Najbardziej Popularne

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.