BEZ KOMPROMISÓW I REMISÓW!

Zapowiedź spotkania Raków Częstochowa – Piast Gliwice.

Po listopadowej przerwie reprezentacyjnej do gry wraca PKO Bank Polski Ekstraklasa. Już dziś o godzinie 17:30, Raków zmierzy się na własnym stadionie z Piastem Gliwice. Przeciwnikiem, z którym od kilku sezonów toczymy jedne z najbardziej intensywnych i nieprzewidywalnych pojedynków w lidze. Raków Częstochowa przystępuje do tego meczu jako czwarta drużyna tabeli, z dorobkiem 23 punktów. Choć w obecnych rozgrywkach lepiej radzimy sobie na wyjazdach, najbliższe spotkanie będzie doskonałą okazją, by wzmocnić własny dorobek domowy i jednocześnie wejść na zwycięską ścieżkę na finiszu jesiennej części sezonu.

NIEWYGODNY PIAST

Pojedynki Rakowa z Piastem od lat mają swój własny charakter. Analiza jedenastu ostatnich meczów między drużynami w latach 2021–2024 pokazuje, że ta rywalizacja nie uznaje remisów, gdyż każda z drużyn zawsze wychodziła z boiska albo jako wygrany, albo jako pokonany. Raków wygrał sześć spotkań, Piast pięć, a bilans bramkowy 14:12 pokazuje, jak minimalne są różnice. Gliwiczanie szczególnie groźni są wtedy, gdy przyjmują defensywną postawę i uderzają z kontry. To właśnie szybkie przejście z obrony do ataku oraz umiejętność wykorzystania błędów przeciwnika sprawiły, że w lutym 2024 roku potrafili pokonać Raków 3:0 w Pucharze Polski. Z kolei kiedy mecz staje się otwarty, intensywny i prowadzony wysokim pressingiem, przewagę przejmuje Raków. Piast najlepiej funkcjonuje, gdy może grać kompaktowo, gęsto w środku pola, utrudniając dostęp do centralnych stref boiska. Ich największym atutem są szybkie, agresywne wjazdy skrzydłami i podania za linię obrony. Raków musi więc być maksymalnie uważny na kontrataki zwłaszcza w pierwszych i ostatnich fragmentach meczu, gdy Piast zwykle podkręca tempo. Drugim istotnym elementem jest fizyczność gliwiczan w stałych fragmentach gry. Piast od lat korzysta z dobrze wyćwiczonych schematów: krótkie rozegrania, mocne dośrodkowania i aktywność obrońców w polu karnym. Nasza koncentracja będzie kluczowa nie tylko przy rzutach rożnych i wolnych – powiedział trener Marek Papszun podczas wczorajszej konferencji prasowej.

PRESSING – NASZA DROGA DO ZWYCIĘSTWA

Raków zawsze wygrywa z Piastem wtedy, gdy narzuca swoje tempo i swoją intensywność. Wysoki pressing, szybkie doskoki i odważne ustawienie wahadłowych to elementy, które pozwalają nam przejąć kontrolę nad meczem. Nasza drużyna najlepiej funkcjonuje, gdy środek pola pracuje agresywnie, a wymiana podań w bocznych sektorach otwiera możliwości w ataku. Tu bardzo ważna może okazać się dyspozycja byłego gracza Piasta czyli Michaela Ameyawa i jego praca na skrzydle.

Ważną rolę może odegrać Jonatan Braut Brunes i na jego skuteczność będzie liczył Marek Papszun i kibice. O wyniku zadecyduje zatem przejęcie dominacji w strefie środowej, o co zatroszczyć się będzie musiał Repka, co pozwoli zneutralizować kontry Piasta oraz utrzymać wysokie tempo i intensywność.

Podczas przedmeczowej konferencji prasowej trener Rakowa odniósł się także do kwestii stricte sportowych. Zwrócił uwagę na nowy styl Piasta pod wodzą trenera Myśliwca, który nadał zespołowi większą dynamikę i fizyczność. Zdaniem Papszuna sposobem na skuteczne wejście w ostatnią fazę rundy jesiennej jest pełna koncentracja element, którego zabrakło w poprzednich meczach otwierających rozgrywki po przerwach reprezentacyjnych, czyli spotkaniach z Górnikiem i Cracovią.

Szkoleniowiec podkreślił również, że w drużynie panuje zdrowa rywalizacja i nikt nie ma „abonamentu” na miejsce w składzie. Dodatkowo pozytywną informacją jest powrót Iviego do treningów oraz fakt, że zawodnik jest już w pełnej gotowości do gry i może stanowić realne wzmocnienie kadry na to spotkanie.

NIE MÓWIĘ TAK, NIE MÓWIĘ NIE

Tematem, który zdominował wczorajszą konferencję prasową, były medialne spekulacje dotyczące ewentualnego przejścia Marka Papszuna do Legii Warszawa. Trener jasno zaznaczył jednak swoją aktualną pozycję, podkreślając, że obecnie jest szkoleniowcem Rakowa i to na pracy z zespołem skupia całą swoją uwagę.

– „To są dywagacje w przestrzeni medialnej. Niewiele osób wie, jak takie tematy naprawdę wyglądają” – stwierdził Papszun, dodając, że drużyna podchodzi do tych doniesień ze spokojem, traktując je w luźnej kategorii, a przygotowania do meczu przebiegały całkowicie normalnie.

Zapytany, czy ewentualna zmiana klubu nie oznaczałaby zostawienia Rakowa „na lodzie”, trener podkreślił, że wrócił do Częstochowy na innych zasadach niż wcześniej, a na ten moment temat uznaje za zamknięty.

TEN MECZ MUSIMY WYGRAĆ

Mecze z Piastem nigdy nie są spokojne. To spotkania, w których każdy błąd ma swoją cenę, a każdy wygrany pojedynek może otworzyć drogę do bramki. Raków wchodzi w ten mecz z motywacją i świadomością, że zwycięstwo pozwoli rozpocząć ostatnią fazę jesieni z właściwym akcentem. W sobotę gramy u siebie. Gramy o kolejne trzy punkty. Gramy, by potwierdzić, że Raków Częstochowa nadal jest jedną z drużyn wyznaczających standard intensywności i jakości w Ekstraklasie.

(DB)

Fot. Marek Tęcza

Udostępnij:

Facebook
Twitter
X
LinkedIn
Search

Najbardziej Popularne

Partnerzy relacji sportowych:
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.