Po świętach zamiast kanapy i kolejnego kawałka sernika niektórzy wybrali… siatkarski parkiet. Młodzicy KS Norwid Częstochowa razem ze swoimi tatami stanęli do wyjątkowego turnieju par syn–tata. Brzmiało luźno? Jasne. Ale na parkiecie było wszystko: emocje, śmiech, trochę zdrowej rywalizacji i masa dobrej energii.
Od pierwszego gwizdka było widać, że to coś więcej niż zwykłe granie. Jedni chcieli wygrać za wszelką cenę, inni przyszli głównie po dobrą zabawę, ale wszyscy bawili się świetnie. Były efektowne akcje, ojcowskie podpowiedzi i synowska ambicja, żeby pokazać tacie wysoki poziom.
Najważniejsze? Wspólnie spędzony czas. Bez telefonów, bez pośpiechu – tylko sport i dobra atmosfera. Ogromne brawa należą się wszystkim uczestnikom za zaangażowanie i pozytywny klimat. Takie turnieje to czysta przyjemność i trzymamy kciuki, aby ta inicjatywa nigdy nie upadła.
Fot. KS Norwid Częstochowa – grupy młodzieżowe




























