Lany poniedziałek to chyba jeden z tych dni, które każdy w Polsce pamięta z dzieciństwa. Człowiek budził się rano i od razu była czujność, bo nigdy nie było wiadomo, z której strony poleci woda. Wiadra, pistolety na wodę, butelki, a czasem nawet zwykły kubek – liczyło się tylko jedno: kto pierwszy, ten wygrywał.
Ta tradycja ma bardzo stare korzenie. Kiedyś polewanie wodą miało symbolizować oczyszczenie, zdrowie i pomyślność na wiosnę. Dawniej chłopcy polewali dziewczyny, bo wierzono, że ta, która zostanie najbardziej oblana, ma największe powodzenie. Dzisiaj na szczęście wszyscy leją wszystkich i chodzi głównie o śmiech, zabawę i trochę wiosennego szaleństwa.
Fajne w tym dniu jest to, że to taka tradycja z przymrużeniem oka – trochę psikus, trochę zabawa, a trochę powrót do czasów, kiedy największym problemem było to, żeby nie dać się złapać z wiadrem wody.
Tak czy inaczej – jeśli dziś wychodzicie z domu, to radzimy uważać. Nigdy nie wiadomo, kto czai się za rogiem z pełnym wiadrem.
Wesołego Lanego Poniedziałku!
Fot. Marek Tęcza Fotografia
























