Za nami ostatnia kolejka Betclic 3 Ligi w sezonie 2025/26. Skra Częstochowa w rundzie wiosennej prezentowała znakomity poziom i należała do ścisłej czołówki, mając nawet w pewnym momencie szanse na włączenie się do gry o awans poziom wyżej. Ostateczniej jednak w sobotę przyszło „Skrzakom” bronić 3 lokaty na koniec sezonu i ta sztuka się niestety nie udała. Skra przegrała swój mecz 1:2 i miejsce na podium przypadło Sparcie Katowice.
Podopieczni Dariusza Klaczy mierzyli się w sobotę ze Słowianinem Wolibórz, który był już pewny utrzymania. Gospodarze rozpoczęli ten mecz kapitalnie, już w 3 minucie do siatki Skry trafił Marcin Buryło. Jeszcze przed przerwą Słowianin podwyższył na 2:0, a dokonał tego Karol Garwol w 40 minucie. Po zmianie stron to Skra szybko zdobyła kontaktową bramkę, w 51 minucie gola strzelił Seweryn Cieślak i mogliśmy spodziewać się zmasowanego ataku na bramkę gospodarzy.
Częstochowianie do końca walczyli o jeden punkt i byli tego bardzo blisko. W ostatnich sekundach meczu wspaniałym strzałem popisał się Jakub Kosin, ale bramkarz miejscowych był na posterunku i zapewnił swojej drużynie 3 punkty na koniec sezonu. Ta porażka nie zmienia jednak obrazu gry Skry na wiosnę. „Skrzacy” grali znakomicie, walczyli w każdym meczu do końca, a ich spotkania bardzo często były prawdziwymi rollercoasterami. Teraz przyjdzie czas na analizy oraz budowanie drużyny na kolejny sezon. Jedno jest pewne, tej ekipy nie poprowadzi już Dariusz Klacza, dla którego było to ostatnie spotkanie na ławce trenerskiej Skry.
Fot. Tomasz Wójciak




























