Drukarnia, która była, jest i będzie…

Drukarnia Częstochowskie Zakłady Graficzne Sp. z o.o. to firma działająca przez trzy wieki, od ponad 120 lat, bez jakichkolwiek przerw, nawet II wojna światowa nie zatrzymała jej maszyn. Prawdziwa perła wśród częstochowskich przedsiębiorstw, z tradycjami, ale stale modernizująca swój park maszynowy. Na naszych skrzynkach panelowych zasiedli: prezes tej historycznej spółki, pan Jerzy Łodziński wraz z panią prokurent Anną Łodzińską.

ŻR: Historia pierwszego druku kojarzy się nam z Janem Gutenbergiem, niemieckim wynalazcą działającym w XV wieku. Kiedy tak naprawdę CZG rozpoczęły drukować?

Jerzy Łodziński: Rok 1898 to początki działalności mojego pradziadka Dionizego Wilkoszewskiego. Pierwotnym adresem przedsiębiorstwa działającego wtedy pod nazwą  Drukarnia i Litografia F.D. Wilkoszewskiego była Al. Najświętszej Maryi  Panny 38. W tym miejscu funkcjonowało ono do 1923 r. czyli aż do momentu wybudowania obecnej siedziby mieszczącej się przy  Al. Najświętszej Maryi Panny 52.

ŻR: Czy wirtualne teksty, które na co dzień nam towarzyszą w smartfonach, komputerach czy czytnikach będą w przyszłości zagrożeniem dla drukowanych książek i gazet?

Jerzy Łodziński: Nie ukrywam, widać spadek nakładów w przypadku czasopism i książek, ale wierzę w moc czytanego słowa w tradycyjny sposób. Natomiast nie wyobrażam sobie podarować komuś w prezencie kod QR na książkę. Pięknie oprawiona i wydrukowana książka zawsze będzie czymś wyjątkowym i nigdy nie zastąpi jej zdigitalizowana wersja. Nawet w przypadku druków reklamowych badania konsumenckie pokazują, że papierowa wersja reklamy budzi większe zaufanie niż najlepszy przekaz elektroniczny. Wniosek? Papier i czcionka to magiczne połączenie przyrody i ludzkiej inwencji, które tak sugestywnie opisuje piękno naszego świata. Symbolem udanych wakacji są: słońce, plaża, widok zapierający dech, a w ręku… książka.

ŻR: Świat pędzi dalej a zdobycze techniki osiągają jakieś kosmiczne wyżyny. Czy innowacyjne działania ludzkości i coraz sprawniejsza AI wygenerują jakiś powód, że drukarnie przestaną funkcjonować w najbliższym czasie?

Jerzy Łodziński: Tak jak wspomniałem wcześniej nie sądzę by jakakolwiek technologia, w tym Internet i AI wykluczyły całkowicie klasyczną poligrafię. Trzeba pamiętać, że drukarnia to nie tylko gazety czy książki ale cała branża etykiet i opakowań. Każdy z nas w swych szufladach znajdzie rozmaite świadectwa, kalendarze, mapy i wiele innych, pachnących drukiem kart świątecznych czy stosy zaproszeń. Zatem moim zdaniem, w najbliższej przyszłości, o co pan redaktor pyta,  żadne nowinki i technologie nie zatrzymają pędzącej szerokim traktem, tradycyjnej poligrafii.

ŻR: Na czym polega modernizacja w państwa firmie? Czy stare, wysłużone maszyny nadal pracują?

Jerzy Łodziński: Niektóre starsze maszyny i technologie są cały czas u nas wykorzystywane w szczególności przy drukach wartościowych i zabezpieczonych. W przypadku druków komercyjnych dominującymi technologiami jest offset i druk cyfrowy. Niedawno zainstalowaliśmy super nowoczesną maszynę Xerox, a wszystko by sprostać szybkim i krótkim seriom druku cyfrowego. To klient wymusza na nas w co musimy inwestować, jaką maszyną mamy usprawnić określoną linię produkcyjną. Drukarnia to takie magiczne miejsce, gdzie obok wysłużonych, majestatycznych i wręcz niezniszczalnych maszyn, lśnią nowoczesne i super szybkie urządzenia, tworząc nowoczesne linie technologiczne.

ŻR: Jaka jest obecnie kondycja przedsiębiorstwa pod nazwą: Drukarnia Częstochowskie Zakłady Graficzne Sp. z o.o.?

Jerzy Łodziński: Jesteśmy na drodze ciągłego rozwoju. Zabiegamy o nowych klientów a obecnych staramy się jak najlepiej obsłużyć. Naszą przewagą jest indywidualne podejście do klienta, doradztwo i kompleksowa obsługa. Jako Zleceniobiorca zobowiązujemy się do wykonania usługi zgodnie z zasadami sztuki drukarskiej według najlepszej swojej wiedzy i  staranności, z udziałem najwyższej jakości maszyn i środków, mając na względzie dobro i ochronę interesów Zleceniodawcy.

ŻR: Zapewne czytelnicy Życia Regionu chcieliby poznać aktualną ofertę słynnych Częstochowskich Zakładów Graficznych.

Jerzy Łodziński: Nasze usługi są tak obszerne i zróżnicowane, dostosowane do wymogów klienta, że nie sposób wszystkich omówić, więc zapraszam czytelników Życia Regionu do odwiedzenia naszej strony internetowej www.czg.pl gdzie zaprezentowana jest pełna oferta firmy. Siedząc tu na skrzynkach, gdzie zasiadają częstochowscy przedsiębiorcy, wyliczę tylko podstawowe nasze usługi/produkty, ale na początku zacznę od książek.

Książki to jedne z najstarszych form druku, które nieustannie towarzyszą ludzkości. W Drukarni Częstochowskie Zakłady Graficzne specjalizujemy się w produkcji druków wydawniczych, takich jak właśnie książki, albumy, kolorowanki, instrukcje, kalendarze czy mapy. Dzięki zaawansowanemu parkowi maszyn oferujemy produkcję druku zarówno w technologii cyfrowej jak i offsetowej, dostosowaną do indywidualnych potrzeb naszych klientów.

Oferujemy różnorodne opcje opraw, takie jak oprawa miękka klejona PUR, szycie zeszytowe (proste lub oczkowe), oprawa spiralna, a także oprawy nietypowe, aby każda publikacja była nie tylko estetyczna, ale i trwała.

Nasze książki mogą być wzbogacone o dodatkowe uszlachetnienia, takie jak foliowanie czy tłoczenie, które nadają publikacji unikalny charakter. Drukujemy na papierach i kartonach najwyższej jakości, gwarantując doskonałą wizualną atrakcyjność każdej wydanej książki.

ŻR: Czego życzy się drukarzowi? Plam tuszu na rękach?

Jerzy Łodziński: „Niech farba zawsze trafia tam gdzie trzeba” to takie poligraficzne życzenie by druk był zgodny ze wzorem a kolory i barwa pasowały do siebie i odpowiadały klientowi.

Szanowni Państwo,

Życie Regionu dziękuje Zarządowi CZG za zwiedzenie tych historycznych zakładów i zapoznanie się zarówno z nowoczesnym parkiem maszynowym jak i wysłużonymi, kilkudziesięcioletnimi drukarskimi machinami. Niech Drukarnia Częstochowskie Zakłady Graficzne pracuje pełną parą kolejne 120 lat i niech żadne wydarzenia w przyszłości nigdy nie zatrzymają jej maszyn, tak jak to było w drugą wojnę światową. No i koniecznie jeszcze jedno życzenie: „niech farba zawsze trafia tam gdzie trzeba”!

Dziękuję za rozmowę                                         Jerzy Skrzynecki

Udostępnij:

Facebook
Twitter
X
LinkedIn
Search

Najbardziej Popularne

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.