Już jutro, 24 sierpnia o godzinie 17:00, kibiców żużla czeka emocjonujące widowisko. Na stadionie przy ulicy Olsztyńskiej w Częstochowie miejscowy Krono-Plast Włókniarz Częstochowa zmierzy się z Gezet Stalą Gorzów w pierwszym meczu rywalizacji o miejsca 5–6 w PGE Ekstralidze. Stawką dwumeczu jest utrzymanie w najlepszej żużlowej lidze świata.
JAK NIE TERAZ, TO KIEDY?
Sezon 2025 nie ułożył się po myśli Włókniarza. Drużyna Mariusza Staszewskiego długo zmagała się z plagą kontuzji, które wyeliminowały z jazdy m.in. Jasona Doyle’a, Piotra Pawlickiego i Madsa Hansena. Kontuzje nie omijały też juniorów, ale to brak filarów seniorskich sprawił, że częstochowianie zakończyli fazę zasadniczą dopiero na siódmym miejscu.
Przed meczem ze Stalą wydaje się, że sytuacja wygląda wreszcie lepiej. Do składu powraca Hansen, który zanotował już pierwszy bardzo dobry występ w lidze duńskiej (9+2), a Doyle i Pawlicki są w pełni gotowi do rywalizacji. Jeśli juniorzy zachowają koncentrację i będą punktować w swoich startach, powtórzenie wyniku z kwietniowego meczu wydaje się realne. Mówiąc juniorzy, myślimy przede wszystkim o Wiktorze Lamparcie, który nie ma co ukrywać, zawodzi w meczach ekstraligowych. Wszyscy czekamy na zapowiadane przez niego przed sezonem przełamanie. Więc jeśli nie teraz, to kiedy?? Kibice w Częstochowie wierzą, że optymalny skład oraz atut własnego toru pozwoli wypracować solidną zaliczkę przed rewanżem.
GORZOWSKIE CZARY MARY
Stal Gorzów już przed sezonem miała problemy. Kłopoty finansowe uniemożliwiły zakontraktowanie zawodnika na pozycję U24, a przez cały rok tę lukę musieli wypełniać juniorzy. Teraz, w najważniejszej części sezonu, sztab szkoleniowy postawił na zaskakujący ruch.
W awizowanym składzie zabrakło dwóch liderów – Martina Vaculika i Andersa Thomsena. Zastąpili ich młodzieżowcy Oskar Chatłas i Dominik Baryłka. To niespodziewana decyzja Piotra Śwista, ale warto pamiętać, że trener może dokonać trzech zmian jeszcze przed pierwszym biegiem. To oznacza, że wciąż niewykluczone jest pojawienie się obu gwiazd w niedzielnym meczu.
– Czy Vaculik lub Thomsen pojadą w tej, czy innej parze, to i tak wszystko się ułoży na torze. Nie przykładam do tego większej uwagi – skomentował gorzowskie podchody trener Włókniarza, Mariusz Staszewski.
PALUCH GOTOWY DO JAZDY
Najwięcej emocji w ostatnich dniach budził jednak stan zdrowia Oskara Palucha. Junior Stali uczestniczył w groźnym upadku podczas środowej rundy DMPJ w Gorzowie. Na drugim łuku zderzył się z Kacprem Andrzejewskim z Polonii Bydgoszcz, a obaj długo nie podnosili się z toru.
Na szczęście badania nie wykazały poważniejszych urazów. Klub poinformował, że wychowanek Stali szybko wraca do formy i będzie gotowy do jazdy w Częstochowie. Jego obecność w składzie to ogromne wzmocnienie dla gorzowian, którzy w formacji juniorskiej upatrują swoich szans na spory dorobek punktowy.
Awizowane składy
Gezet Stal Gorzów
1. Oskar Chatłas
2. Dominik Baryłka
3. Oskar Fajfer
4. Andrzej Lebiediew
5. Mikołaj Krok
6. Oskar Paluch
7. Hubert Jabłoński
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa
9. Piotr Pawlicki
10. Mads Hansen
11. Wiktor Lampart
12. Kacper Woryna
13. Jason Doyle
14. Szymon Ludwiczak
15. Franciszek Karczewski
Walka Włókniarza ze Stalą to żużlowy odpowiednik pojedynku bokserskiego o przetrwanie. Zwycięzca dwumeczu zapewni sobie spokój i utrzymanie w PGE Ekstralidze, przegrany natomiast trafi do baraży, gdzie zmierzy się z pokonanym z pary Stelmet Falubazu Zielona Góra i Innpro ROW-u Rybnik.
Jutrzejsze starcie w Częstochowie to dopiero pierwsza runda, ale już może mieć decydujące znaczenie dla losów całej rywalizacji. Włókniarz będzie chciał wykorzystać powrót liderów i wsparcie kibiców, Stal natomiast spróbuje ograniczyć straty i rozstrzygnąć wszystko na własnym torze.
Jedno jest pewne – na torze będą sypały się mocne ciosy, po których miejmy nadzieję, na deski padnie Stal.
(DB)
Fot. damian.bachniak.photography