CZARNA SOBOTA W IV LIDZE.

Raków, Victoria i Znicz z porażkami na koniec rundy jesiennej.

Ostatnia kolejka rundy jesiennej w I lidze śląskiej InterHall (IV Liga) okazała się wyjątkowo bolesna dla zespołów z regionu częstochowskiego. Raków Częstochowa II, Zalchem Znicz Kłobuck i Victoria Częstochowa zgodnie poniosły porażki, kończąc jesień w minorowych nastrojach. Choć każdy z meczów miał inną historię, wspólnym mianownikiem okazały się niewykorzystane okazje, błędy własne oraz brak konsekwencji, które zadecydowały o stratach punktowych. Emocji jednak nie brakowało, mecze obfitowały w zwroty akcji, kontrowersje i gorzkie momenty.

RUCH Radzionków – RAKÓW II Częstochowa 2:1 (1:0)

Strzelcy: 15’ Siwy (k.), 51’ Siwy (k.), 82’ Walczak (k.)

Nie tak wyobrażali sobie koniec rundy piłkarze Rakowa II. Ruch po porażce w poprzedniej kolejce podniósł się u siebie i po raz trzeci z rzędu nie dał się pokonać na własnym stadionie. Były wielkie emocje, była twarda walka i niestety zerowa zdobycz punktowa po stronie Rakowa. Wicelider został pokonany po dwóch golach Szymona Siwego. Raków kontynuujący serię dziewięciu zwycięstw, liczył na zakończenie rundy kolejnym triumfem, jednak Ruch postawił trudne warunki.

O wyniku zadecydowały błędy obrony Rakowa. W 15 minucie Antoni Kociniewski zbyt nonszalancko podszedł do roli ostatniego obrońcy. Szymon Siwy uprzedził defensora, wbiegł przed niego w pole karne i wywalczył rzut karny. Poszkodowany pewnie wykorzystał jedenastkę, a Kociniewski otrzymał szczęśliwie żółtą kartkę. Niestety, to nie był jego dzień. W 51 minucie po strzale zawodnika Ruchu piłka zmierzała w światło bramki Rakowa, lecz na jej drodze ponownie stanął Kociniewski a dokładnie jego ręka. Arbiter wskazał na jedenasty metr, a Siwy po raz drugi wykorzystał karnego, choć Czeremski był blisko skutecznej interwencji.

W 82 minucie kolejna ręka w polu karnym przyniosła Rakowowi kontaktowe trafienie Tomasza Walczaka, które dało nadzieję na korzystny wynik. Pomimo emocjonującej końcówki wynik nie uległ zmianie. Ruch wygrał zasłużenie. Jeszcze przed meczem szkoleniowiec Rakowa trafnie wskazywał, że rywal jest wymagający, intensywny i wspierany głośnym dopingiem podkreślając, że o zwycięstwo nie będzie łatwo.

Raków kończy rundę na pozycji wicelidera, ze stratą czterech punktów do Podlesianki i jednym oczkiem przewagi nad ROW-em Rybnik.

ZALCHEM Znicz Kłobuck – LKS Decor Bełk 1:4 (1:0)

Strzelcy: 32’ Wolski, 48’ Krakowczyk (k.), 50’ Sewerin, 85’ Siejak, 90+1’ Krakowczyk

Zalchem Znicz Kłobuck zakończył rundę jesienną meczem z bardzo groźnym w ostatnich tygodniach zespołem Decoru Bełk. Gospodarze rozpoczęli świetnie, od pierwszych minut przejmując inicjatywę. Już na początku Maciej Wolski trafił w poprzeczkę, a w 32 minucie po znakomitym dośrodkowaniu z prawej strony skierował piłkę głową do siatki, dając Zniczowi prowadzenie. Niestety, pierwsza połowa przyniosła także bolesną stratę. W 21 minucie kontuzji doznał najlepszy strzelec zespołu, Jakub Kosin.

Po zmianie stron mecz odwrócił się w ciągu zaledwie dwóch minut. W 48 minucie po przypadkowym faulu w niegroźnej sytuacji Decor otrzymał rzut karny, który wykorzystał najskuteczniejszy zawodnik ligi Łukasz Krakowczyk. Dwie minuty później szybka kontra i zamieszanie pod bramką przyniosły trafienie Jakuba Sewerina. To były dwie minuty, które całkowicie wstrząsnęły Zniczem. Gospodarze nie poddawali się, walcząc o zmianę niekorzystnego wyniku. W 80 minucie strzał z okolic jedenastego metra zatrzymał się na spojeniu bramki. Znicz ruszył do odważnego ataku całą drużyną. Niestety, otwarta gra zakończyła się w najgorszy możliwy sposób. W 85 minucie goście przejęli piłkę na własnym polu karnym, po czym długim podaniem uruchomili Jakuba Siejaka. Ten, po samotnym rajdzie, pewnie pokonał Paliwodę. W doliczonym czasie gry Krakowczyk wygrał fizyczny pojedynek w polu karnym i ustalił wynik meczu, kompletując dublet i powiększając swój dorobek bramkowy do 17 trafień, dzięki czemu nadal przewodzi w klasyfikacji strzelców. Znicz kończy rundę na 12 miejscu z 21 punktami i bilansem 7–0–10. W Kłobucku pozostaje czekać na to, co przyniesie zima. Potencjał do walki o środek tabeli niewątpliwe jest, pytanie, czy będzie drużyna?

VICTORIA M-BET Częstochowa – ORZEŁ Łękawica 2:4 (0:0)

Strzelcy: 47’ Błaszkiewicz (k.), 60’ Caputa, 65’ Baran, 70’ Skibiński, 81’ Wróbel, 90+4’ Kaspera

Victoria rozpoczęła mecz przeciwko Orłowi Łękawica z dużą dynamiką i animuszem. Już w pierwszych minutach gospodarze groźnie kontratakowali, a po jednej z akcji w słupek trafił Mateusz Piątkowski. Goście również mieli swoje szanse. Po jednym z dośrodkowań piłka odbiła się tuż przed linią bramkową, a kolejny strzał minął słupek dosłownie o kilka centymetrów.

Po przerwie spotkanie nabrało tempa. W 47 minucie Victoria wywalczyła rzut karny, który na bramkę zamienił Adrian Błaszkiewicz. Orzeł odpowiedział jednak błyskawicznie. W 60 minucie Caputa dobił piłkę po wcześniejszym uderzeniu w poprzeczkę, a pięć minut później Baran wykorzystał kontratak i dał gościom prowadzenie. Victoria wróciła do gry w 70 minucie dzięki trafieniu Skibińskiego z dystansu, ale w miarę upływu czasu widać było narastające problemy defensywne gospodarzy. W 81 minucie Wróbel wykorzystał złe krycie i ponownie trafił do siatki Victorii. W końcówce napór Orła rósł, a w doliczonym czasie Kaspera, wygrywając walkę fizyczną w polu karnym, ustalił wynik meczu na 4:2. Victoria kończy rundę na 15 miejscu z dorobkiem 16 punktów i bardzo słabym bilansem 27–50. Zimą konieczne będą poważne przemyślenia dotyczące wzmocnień w defensywie, choć problemy finansowe klubu, o których coraz głośniej mówi się przy Krakowskiej, mogą skomplikować sytuację.

OBY DO WIOSNY

Raków II mimo końcowej porażki zimę spędzi w ścisłej czołówce, ale Znicz Kłobuck i Victoria Częstochowa czeka solidna praca, by wiosną skuteczniej rywalizować o ligowe punkty. O ile Raków będzie walczył o utrzymanie pozycji jednego z głównych faworytów do awansu, o tyle pozostali przedstawiciele regionu muszą wykorzystać zimową przerwę na odbudowę formy i stabilizację sportową. Wiosna zapowiada się emocjonująco, a to, jak drużyny przepracują nadchodzący okres, może przesądzić o ich dalszym losie w lidze.

(DB)

Fot. Tomasz Wójciak

Udostępnij:

Facebook
Twitter
X
LinkedIn
Search

Najbardziej Popularne

Partnerzy relacji sportowych:
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.