To już oficjalne. Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 5 w Częstochowie będzie nosił imię Piotra Machalicy. Radni podjęli decyzję, ale dla uczniów i nauczycieli to coś więcej niż zapis w uchwale. To poczucie, że patron naprawdę do nich pasuje.
Machalica od dawna był w tym miejscu obecny – choć nie z tabliczki na ścianie. Jego postać, wrażliwość i sposób patrzenia na świat były bliskie dzieciom i wychowawcom. Pokazywał, że scena może być przestrzenią dla każdego. Bez ocen, bez etykietek, za to z emocjami i prawdą.
Był aktorem, którego nie dało się pomylić z innym. Grał w teatrze, filmie, serialach. Śpiewał. W Częstochowie spędził ważny kawałek życia. Związał się z Teatrem im. Adama Mickiewicza, gdzie nie tylko występował, ale też współtworzył jego kierunek. Mieszkańcy zapamiętali go jako człowieka ciepłego, zaangażowanego i bardzo „stąd”. Nic dziwnego, że został Honorowym Obywatelem miasta.
W ośrodku od ponad 20 lat działa Teatrzyk „Mandaryn”. Tworzą go dzieci i młodzież, które na co dzień mierzą się z różnymi ograniczeniami. Na scenie jednak znikają one na chwilę. Liczy się głos, ruch, emocja. I właśnie tu Machalica staje się kimś więcej niż znanym aktorem. Staje się kimś, kto daje odwagę.
To dopiero początek. Placówka chce organizować ogólnopolski festiwal teatrów osób z niepełnosprawnościami – spotkanie ludzi, którzy chcą mówić światu coś ważnego, nawet jeśli robią to trochę inaczej. Festiwal miałby nosić imię Piotra Machalicy.
To nie jest historia o nazwie szkoły. To opowieść o tym, że sztuka może zmieniać codzienność. I że czasem patron wybiera miejsce równie mocno, jak miejsce wybiera patrona.
Fot. Agnieszka Wójciak
























