Otwierając kuchnię na zapachy warzyw i ziół, otwieramy ją jednocześnie na uważność. Kuchnia wegetariańska nie potrzebuje pośpiechu ani nadmiaru – wystarczy dobre światło, świeże składniki i chwila ciszy, w której słychać skwierczenie oliwy na patelni. To gotowanie, które nie krzyczy, lecz opowiada historię: o sezonach, o prostych przyjemnościach i o smaku, który potrafi być głęboki nawet bez grama mięsa.
Dzisiejszy przepis to ukłon w stronę codzienności – tej zwykłej, ale pięknej. To danie, które równie dobrze sprawdzi się na spokojny obiad po pracy, jak i na stole, przy którym gromadzą się bliscy. Jest kolorowe, sycące i pełne aromatów, które przypominają, że kuchnia roślinna potrafi być ciepła, domowa i niezwykle satysfakcjonująca. Wystarczy kilka składników, odrobina serca i gotowość, by na chwilę zwolnić.
Kremowe gnocchi ze szpinakiem, suszonymi pomidorami i parmezanem
Składniki (2–3 porcje): 500 g gotowych gnocchi, 2 łyżki oliwy z oliwek, 2 ząbki czosnku, 100 g suszonych pomidorów z oliwy, 150 ml śmietanki 18% lub roślinnej (np. owsianej), 100 g świeżego szpinaku, 40 g tartego parmezanu lub twardego sera wegetariańskiego, sól i świeżo mielony pieprz, opcjonalnie: płatki chili, świeża bazylia.
Przygotowanie:
Gnocchi ugotować w osolonej wodzie zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
Odcedzić, zachowując kilka łyżek wody z gotowania.
Na dużej patelni rozgrzać oliwę, dodać drobno posiekany czosnek i krótko podsmażyć, tylko do momentu, aż zacznie pachnieć.
Dorzucić pokrojone suszone pomidory, wlać śmietankę i delikatnie podgrzać.
Dodać szpinak i mieszać, aż liście zwiędną. W razie potrzeby dolać odrobinę wody z gotowania gnocchi, by sos był jedwabisty.
Wsypać ugotowane gnocchi, doprawić solą, pieprzem i – jeśli lubimy – szczyptą chili.
Zdjąć z ognia, dodać parmezan i delikatnie wymieszać.
Podawać od razu, najlepiej z listkami świeżej bazylii i dodatkową porcją sera.
To danie nie udaje niczego więcej, niż jest – prostym, uczciwym obiadem, który koi i syci. Takim, do którego chce się wracać, zwłaszcza wtedy, gdy najbardziej potrzeba odrobiny domowego ciepła.
























