Już dzisiaj o godzinie 19:00 Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa rozegra swoje trzecie spotkanie w europejskich pucharach. Po wygranym dwumeczu ze słoweńskim Mariborem przyszedł czas na wycieczkę do Hiszpanii. W pierwszym meczu 1/8 finału Challenge Cup Norwid zagra z Conqueridor Valencia.
Hiszpanie w poprzedniej fazie uporali się z węgierskim Fino Kaposvar, chociaż nie przyszło im to wcale łatwo. Musieli odrabiać straty z pierwszego meczu, gdzie przegrali 2:3. U siebie jednak okazali się bezlitośni, wygrali 3:0 i zameldowali się w kolejnej fazie. Ekipa z Valencii w swojej lidze plasuje się aktualnie na 4 miejscu, po 13 rozegranych meczach mają na koncie 21 punktów, ale ostatnio idzie im w kratkę. Wygrane przeplatają gładkimi porażkami i nie mogą złapać dobrego rytmu.
A o łapaniu dobrego rytmu coś więcej wie KS Norwid Częstochowa, który ostatnio znów przegrał w PlusLidze i wraz z Barkomem Każany Lwów jest w tym momencie czerwoną latarnią ligi. Przed siatkarzami spod Jasnej Góry poniedziałkowy mecz z CHKS Chełm, który wyrasta na najważniejsze spotkanie tej rundy. Beniaminek ma w tej chwili 2 „oczka” przewagi nad wspomnianą dwójką. Niestety częstochowianie w dalszym ciągu nie potrafią złapać swojej dobrej gry. Po dobrym występie z Barkomem przyszedł słaby mecz w Suwałkach, gdzie tylko Indra był w stanie nawiązać walkę z przeciwnikami… znów fatalnie spisali się nasi przyjmujący, którzy kompletnie zagubili formę z ubiegłego sezonu.
Należy znów wierzyć, że ten dzisiejszy mecz będzie stanowił przełom w grze Norwida, ale można odnieść wrażenie, że mówimy tak ostatnio o każdym kolejnym meczu podopiecznych Travicy. Wiara, nadzieja, a później przychodzi życie i siatkarski parkiet, który weryfikuje wszystkie nasze przemyślenia. W spotkaniu z Hiszpanami będziemy faworytem i niech ta myśl zostanie z nami aż do wieczora.
Transmisja tego spotkania będzie przeprowadzona na kanale Polsat Sport 3.
Fot. Jakub Wawroński
























