Klub Sportowy Częstochowianka w sobotnie popołudnie udał się do Sosnowca na mecz z tamtejszym Płomieniem.
Zapowiadały się spore emocje, gdyż było to spotkanie sąsiadów z tabeli, jednak na parkiecie tego dnia rządziła tylko jedna ekipa. Była to ekipa Czanki, która pewnie wygrała 3:0 i awansowała na 6 lokatę w tabeli. Do 4 miejsca brakują już tylko 4 punkty, a warto również wspomnieć, że będący na tej lokacie AZS AWF Katowice ma o jeden rozegrany mecz więcej.
Podopieczne duetu Krzyczmonik – Hudziak doskonale weszły w ten mecz. Szybko objęły prowadzenie 6:1 i ta przewaga ustawił pierwszego seta. Płomień miał jeden moment gdy „doszedł” rywala na 3 punkty, ale Częstochowianka błyskawicznie odpowiedziała i w pełni kontrolowała przebieg wydarzeń na parkiecie. Druga partia rozpoczęła się od wymiany ciosów, ale druga faza seta to już pokaz siły naszych zawodniczek. Znakomita seria od stanu 10:6 do 16:6 spowodowała, że gospodyniom mogło odechcieć się grać i tak się stało. Obie ekipy myślami były już przy trzecim secie, bo było wiadomo, że ta partia padnie łupem Czanki.
Trzeci set był najbardziej wyrównany, Płomień zdołał nawet wyjść na prowadzenie 11:10, by za chwilę przegrywać 13:16. Sosnowiczanki w kilka chwil doprowadziły do stanu 16:16 i mogły liczyć na wygranie tej partii. Kluczowe okazały się fragmenty przy wyniku 19:18, gdy 4 „oczka” z rzędu zdobyła Częstochowianka i tej przewagi już nie oddała.
To było świetne spotkanie naszej drużyny, które jest dobrym prognostykiem na kolejne mecze fazy zasadniczej. Trzy punkty pojechały pod Jasną Górę!
MKS MOS Płomień Sosnowiec – KS Częstochowianka Politechnika Częstochowa 0:3 (20:25, 13:25, 21:25)
MVP – Karolina Nowak
Fot. Tomasz Wójciak
























