GASIMY ŚWIATŁO? – (relacja)

Kolejne ważne spotkanie i kolejna porażka Steam Hemarpolu Politechniki Częstochowa. Wyjazd do Gorzowa się nie udał, częstochowianie zdobyli zaledwie jeden punkt i tym samym potwierdzili, że są najsłabszą drużyną obecnych rozgrywek w PlusLidze.

Przed meczem było wiadomo, że każda zdobycz mniejsza niż 3 punkty będzie swego rodzaju porażką. Sąsiedzi z tabeli regularnie punktują, czego nie można powiedzieć o Norwidzie. Czekaliśmy zatem na ostrą walkę od pierwszej akcji i… Cuprum Stilon Gorzów rozgromił gości w pierwszej partii aż 25:14. Gospodarzom wychodziło wszystko, a w naszych szeregach sam Patrik Indra niewiele mógł zdziałać. KS Norwid Częstochowa został posłany na deski i musiał bardzo szybko się podnieść, aby pozostać w grze o końcowy triumf.

Sztuka ta się udała już w drugim secie, gdy gospodarze nie byli już tak skuteczni, a częstochowianie przejęli inicjatywę. Luciano De Cecco widać bezradność wśród skrzydłowych grał dużo środkiem i ta opcja okazała się strzałem w dziesiątkę. Popiela, Adamczyk oraz tradycyjnie Indra zagrali bardzo dobrze i nie dali żadnych szans Stilonowi. Norwid cały czas był w grze i mógł nieco odetchnąć po demolce w pierwszym secie.

W trzecim secie dało wyczuć się ogromną presję, pod jaką grają obie ekipy. Żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć na więcej niż dwa punkty, ale w samej końcówce więcej zimnej krwi zachowali gorzowianie. Przy stanie 22:20 Marcin Kania zablokował na środku Adamczyka i sytuacja Norwida zrobiła się dramatyczna. Seta udanym atakiem zakończył Chizoba i stało się jasne, że podopieczni Ljubomira Travicy już nie zgarną tego wieczoru pełnej puli.

Bardzo podobny przebieg miała także czwarta partia, gdzie do stanu 21:20 obserwowaliśmy bardzo wyrównane starcie. Wtedy jednak trzy akcje z rzędu wygrał Norwid i doprowadził do tie breaka. Ten zaczął się dla nas znakomicie, szybko objęliśmy prowadzenie 5:2 i pojawiła się realna szansa na czwartą wygraną w sezonie. Gospodarze jednak odrobili tę stratę, wyszli nawet na prowadzenie, ale wtedy sprawy w swoje ręce wziął Indra. Czeski atakujący w bardzo ważnej akcji zablokował Kwasowskiego i mieliśmy remis 12:12. Udało się nawet objąć prowadzenie 13:12, ale dwie kolejne akcji wygrał Stilon i to on miał pierwszą piłkę meczową. Pierwszej nie udało się wykorzystać, gdyż skutecznie z lewego skrzydła atakował Ebadipour, Kolejnej „meczówki” już nie daliśmy radę wybronić. Tym razem nasz kapitan został skutecznie zablokowany i zwycięstwo zostało w Gorzowie.

Nie ma co ukrywać, że sytuacja Norwida jest dramatyczna. Strata punktowa nie wydaje się duża, ale patrząc, po tym jak grają inni rywale, a jak grają częstochowianie… trudno znaleźć pozytywy i nadzieję na pozostanie w PlusLidze.

Patrząc na statystyki rzuca się w oczy znów element zagrywki. Aż 20 zepsutych zagrywek przy tylko 3 punktach zdobytych po serwisie, a po drugiej stronie siatki jedynie 13 błędów i aż 8 asów.

Cuprum Stilon Gorzów – Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 3:2

(25:14, 17:25, 25:23, 22:25, 16:14)

Cuprum Stilon: Henno (22), Niemiec (5), Thiago (3), Kania (6), Kwasowski (21), Chizoba (15), Gregorowicz (libero) oraz Gąsior (1), Rejno, Więcławski (1), Węgrzyn

Norwid: Lipiński (11), Popiela (10), Ebadipour (20), De Cecco, Indra (24), Adamczyk (10), Sługocki (libero) oraz Kiedos, Jeanlys, Kowalski

Fot. Tomasz Wójciak

Udostępnij:

Facebook
Twitter
X
LinkedIn
Search

Najbardziej Popularne

Partnerzy relacji sportowych:
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.