Dobra wiadomość dla moli książkowych z Częstochowa – już 23 lutego czytelnicy znowu przekroczą próg głównej siedziby Biblioteka Publiczna im. dr. Władysława Biegańskiego w Częstochowie. Remont zakończony, kurz opadł, książki wróciły na półki. Koszt? 4,9 mln zł. Ale efekt widać od razu.
Modernizacja trwała kilkanaście miesięcy. Umowę z wykonawcą podpisano w maju 2024 roku, prace budowlane skończyły się pod koniec listopada 2025. I choć robotnicy zeszli z placu budowy, to przed bibliotekarzami był jeszcze prawdziwy maraton – przeprowadzka całego księgozbioru. A to nie są dwie półki i trzy kartony, tylko tysiące woluminów, które trzeba było bezpiecznie przewieźć i poukładać od nowa.
Najważniejsze? Bezpieczeństwo i dostępność. Budynek został dostosowany do aktualnych wymogów przeciwpożarowych, pojawiły się systemy oddymiania, nowe instalacje, monitoring i pełne zabezpieczenia. Do tego poszerzone przejścia, przebudowane ściany i – co pewnie ucieszy wielu – winda. Wreszcie osoby z ograniczoną mobilnością mogą bez problemu dostać się na wyższe piętra.
Co ciekawe, nie zmieniono układu pomieszczeń ani frontowej elewacji. Od strony Alei wszystko wygląda znajomo, ale w środku to już zupełnie inna liga – nowoczesne instalacje, wymienione ogrzewanie, elektryka od A do Z i masa technicznych usprawnień, których na pierwszy rzut oka nie widać, ale robią ogromną różnicę.
A skoro powrót do siedziby, to musi być świętowanie. Biblioteka startuje z Tygodniem Wydarzeń. W planie m.in.:
23 lutego – oficjalne otwarcie i powitanie czytelników (od 9:00),
24 lutego – spotkanie Klubu Książki Fantasy „Miecze, mrok & magia”,
25 lutego – wieczór autorski z Ryszard Ćwirlej,
26 lutego – akcja „Adoptuj roślinę w Bibliotece” (do wzięcia będą sadzonki!),
27 lutego – rozmowa z prof. Elżbieta Hurnik o literackiej Częstochowie, w ramach obchodów 200-lecia połączenia Starej i Nowej Częstochowy,
28 lutego – spotkanie z Kamila Kolińska, autorką książek dla młodzieży.
Krótko mówiąc – biblioteka wraca w wielkim stylu. Bezpieczniejsza, wygodniejsza i gotowa na nowych oraz stałych bywalców. Jeśli ktoś czekał na moment, żeby odkurzyć kartę biblioteczną, to lepszej okazji nie będzie.
Fot. Łukasz Kolewiński/UM Częstochowy




























