Rok 2025 był naprawdę pracowity dla strażników miejskich z Częstochowy. W sumie interweniowali aż 33 252 razy. Dla porównania – rok wcześniej takich akcji było nieco ponad 31 tysięcy, więc widać wyraźny wzrost.
Co ciekawe, prawie połowa zgłoszeń – dokładnie 15 164 – pochodziła od samych mieszkańców. Telefony na dyżurkę nie milkły, a strażnicy reagowali zarówno na wezwania, jak i na sytuacje, które zauważyli podczas patroli.
Najczęściej kończyło się na pouczeniu
W większości przypadków obyło się bez surowych kar. W 2025 roku funkcjonariusze udzielili ponad 15 tysięcy pouczeń. Mandatów było 8486, a 173 sprawy trafiły do sądu z wnioskiem o ukaranie.
Sporo działo się też wokół kontroli posesji. Strażnicy sprawdzili 1130 nieruchomości pod kątem spalania odpadów i dbania o porządek. Do tego założyli 8486 blokad na koła źle zaparkowanych aut. Z ulic zniknęło 27 wraków, a w 135 przypadkach właściciele sami usunęli swoje pojazdy po rozmowie ze strażnikami.
Interwencje wobec osób pod wpływem alkoholu
Funkcjonariusze umieścili 1258 osób w Ośrodku Pomocy Osobom z Problemami Alkoholowymi albo odprowadzili je do domów. 159 osób przekazano zespołom ratownictwa medycznego, a 136 trafiło pod opiekę rodziny lub do przytuliska.
Współpraca z innymi służbami
W 2025 roku Straż Miejska przekazała 94 sprawy Policji oraz 74 ujęte osoby, w tym 71 podejrzanych o popełnienie przestępstwa.
Dużą rolę odegrał też miejski monitoring. Operatorzy kamer wychwycili 1761 zdarzeń wymagających reakcji służb. Większość obsłużyli strażnicy, ale w akcje włączały się też inne formacje. Nagrania z monitoringu wykorzystano aż 400 razy jako materiał dowodowy w sprawach prowadzonych głównie przez Policję.
Bezpieczeństwo podczas imprez
Strażnicy zabezpieczyli również 174 wydarzenia publiczne – od imprez masowych po uroczystości patriotyczne i religijne. Krótko mówiąc, pracy im nie brakowało.
Patrząc na te liczby, widać jedno: w 2025 roku Straż Miejska w Częstochowie miała pełne ręce roboty, a mieszkańcy coraz częściej sięgali po telefon, gdy coś ich zaniepokoiło.
Fot. Marek Tęcza




























