24 GODZINY, SETKI KILOMETRÓW I JEDEN WAŻNY CEL. W ZAWODZIU ZNÓW BĘDĄ POMAGAĆ

W Zawodziu – Piachach po raz kolejny zrobi się sportowo, rodzinnie i przede wszystkim charytatywnie. Przed nami IV edycja Charytatywnego Marszobiegu 24-godzinnego, podczas którego uczestnicy przez całą dobę będą pokonywać kolejne kilometry, zbierając pieniądze dla Zuzi i Oliwiera. Impreza odbędzie się w dniach 9-10 października.

Tutaj naprawdę nie trzeba być biegaczem z żelaznymi płucami i medalami w szufladzie. Można pobiec, potruchtać, przejść jedną pętlę albo po prostu pojawić się na miejscu i dorzucić coś do zbiórki. Liczy się nie wynik na mecie, ale to, po co wszyscy spotykają się w Zawodziu.

– Przyjdź, przybij pionę, przejdź, przytruchtaj, przebiegnij ze mną, ile tylko zechcesz – zachęca inicjator wydarzenia Michał Maciejewski.

Tegoroczna edycja będzie okazją do wsparcia 13-letniej Zuzi i jej 5-letniego brata Oliwiera. Oboje żyją z zespołem Cri du Chat – rzadką chorobą genetyczną, która wpływa m.in. na rozwój, mowę i sprawność ruchową.

Zuzia samodzielnie chodzi i mówi pojedyncze słowa, ale żeby utrzymać zdobyte umiejętności i dalej się rozwijać, potrzebuje regularnej rehabilitacji oraz terapii. Oliwier od około roku samodzielnie chodzi, co jest dla jego rodziny ogromnym powodem do radości. Chłopiec nadal wymaga jednak codziennego wsparcia, a na dłuższych trasach korzysta z wózka. Ważną częścią jego rehabilitacji pozostaje również praca nad komunikacją.

To właśnie na rehabilitację, terapie i dalsze wsparcie rodzeństwa zostaną przeznaczone pieniądze zebrane podczas marszobiegu.

Poprzednia edycja pokazała, że impreza w Zawodziu to zdecydowanie coś więcej niż bieganie przez 24 godziny. W ubiegłym roku pojawiły się setki osób. Jedni kręcili kolejne pętle, inni zaliczyli tylko kawałek trasy, a jeszcze inni przyszli pokibicować, spotkać się ze znajomymi i wesprzeć zbiórkę.

Nie zabrakło też atrakcji dla tych, którzy od biegania wolą zdecydowanie inne formy aktywności. Były gry i zabawy, planszówki, sportowe zmagania, warsztaty leśne, dmuchańce, joga, strzelnice czy symulator dachowania. Organizatorzy zapowiadają, że także tym razem będzie się działo.

Najważniejsze pozostaje jednak to, że każdy może dołożyć swoją cegiełkę. Nie ma znaczenia, czy ktoś pokona kilometr, dziesięć kilometrów, czy tylko przejdzie jedną pętlę. Można przyjść z rodziną, znajomymi albo dzieciakami. Można pobiec, pospacerować albo po prostu być.

W Zawodziu znów chodzi więc o coś więcej niż sport. Przez 24 godziny kolejne osoby będą dokładać swoje kilometry do wspólnego wyniku, a przede wszystkim swoją obecność do pomocy dla Zuzi i Oliwiera. Bo czasem naprawdę wystarczy założyć wygodne buty, wyjść z domu i zrobić coś dobrego razem z innymi.

Fot. Organizatorzy

Gmina Poczesna Stowarzyszenie Wspólnie dla Rozwoju Sołectwa Zawodzie

Udostępnij:

Facebook
Twitter
X
LinkedIn
Search

Najbardziej Popularne

ZR logo
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.