Takie słowa wczoraj padły na konferencji przedmeczowej z ust trenera Łukasza Tomczyka. Trudno się z nimi nie zgodzić, a już jutro nadarza się idealna okazja, aby rozpocząć serię zwycięstw i włączyć się do gry o mistrzostwo Polski. Na Limanowskiego przyjeżdża Termalica Bruk-Bet Nieciecza, która znajduje się w strefie spadkowej.
Częstochowianie pod wodzą nowego szkoleniowca grają bardziej ofensywnie i kreują sobie więcej sytuacji strzeleckich. Niestety na razie nic z tego nie wychodzi, bo udało się zdobyć zaledwie jednego gola w trzech meczach i to po stałym fragmencie gry. Najpierw przyszła porażka w Płocku, następnie dwa remisy z Radomiakiem i Zagłębiem – to bilans, który nie przystoi wicemistrzowi Polski. Na szczęście, rywale walczący o top 4 także notują wpadki i dzięki temu Raków Częstochowa ma z nimi kontakt punktowy. W coraz lepszej formie jest jednak Lech Poznań, stawce przewodzi Jagiellonia (która zaraz zakończy udział w Lidze Konferencji Europy i skupi się na lidze), zatem „Medaliki” muszą zacząć zdobywać coś więcej niż tylko jeden punkt.
Termalica po 21 kolejkach zajmuje ostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem 21 punktów, dokładnie tyle samo co przedostatnia Legia Warszawa. Raków z kolei ma 31 punktów i przed rozpoczęciem 22 serii spotkań był na miejscu 7, tracąc zaledwie 2 „oczka” do 3 miejsca, a 5 do lidera Jagielloni Białystok. W rundzie jesiennej obie ekipy spotkały się już w sierpniu i Raków musiał sporo się namęczyć, aby wywieźć z Niecieczy komplet punktów. Strzelanie już na początku meczu rozpoczął Jimenez, ale dość szybko wyrównał Ameyaw. Więcej bramek padło w drugiej części spotkania, gdy Bulat i Rocha trafili dla Rakowa, a w 81 minucie kontaktową bramkę dla miejscowych zdobył Strzałek. Nieciecza próbowała doprowadzić do wyrównania, ale czerwono-niebiescy skutecznie się obronili i wygrali.
Jutro liczymy na potwierdzenie tej dobrej gry ofensywnej Rakowa w rundzie wiosennej. Do tego oczywiście potrzebna jest lepsza skuteczność, ale z takimi graczami jak Brunes czy Fadiga „możemy” być spokojni o ten aspekt.
Początek meczu zaplanowano na godzinę 14:45.
Fot. Marek Tęcza Fotografia
























