W Montrealu zakończyła się rywalizacja w ramach World Aquatics World Cup 2026, a dla 19-letniego Macieja Bujaka był to występ szczególny. Debiut zawodnika COSW Częstochowa w Pucharze Świata zawsze wiąże się z presją i ogromnymi emocjami. Tym bardziej cieszy fakt, że młody reprezentant Polski zaprezentował się dojrzale i z odwagą, jakiej można oczekiwać od zawodnika gotowego wejść do międzynarodowej czołówki.
W konkursie skoków z wieży 10-metrowej mężczyzn Maciej zdobył 372,45 punktu, co dało mu 20. miejsce w stawce trzydziestu najlepszych zawodników globu. Przez pięć rund utrzymywał tempo rywalizacji i realnie liczył się w walce o finałową dwunastkę. Skakał pewnie, technicznie czysto i bez kompleksów wobec bardziej doświadczonych przeciwników. Dopiero ostatnia próba, minimalnie słabsza od poprzednich, sprawiła, że w końcowej klasyfikacji spadł o kilka pozycji.
Mimo to wynik punktowy należy uznać za bardzo wartościowy. Co więcej, zapewnił on Maciejowi indywidualną kwalifikację na tegoroczne Mistrzostwa Europy Seniorów w Paryż. To ważny krok w jego sportowej drodze i wyraźny sygnał, że polskie skoki do wody mają przed sobą obiecującą przyszłość.
Na zakończenie zawodów organizatorzy przekazali istotną informację. Druga odsłona cyklu, planowana w meksykańskim Zapopan bezpośrednio po zawodach w Kanadzie, została odwołana ze względów bezpieczeństwa. Decyzja ta zmienia kalendarz startów, ale nie odbiera wrażeń po emocjonującym początku sezonu.
Patrząc na występ Macieja w Montrealu, trudno nie odnieść wrażenia, że był to dopiero pierwszy rozdział większej historii. Jeśli utrzyma konsekwencję i sportową odwagę, jeszcze nieraz usłyszymy o jego skokach na światowych arenach.
Fot. Profil FB Macieja Bujaka
























