Na początku marca w stawie w Parku Staszica pojawił się problem, który często zdarza się zimą. Gdy woda nagle zamarza, spada ilość tlenu i dochodzi do tzw. przyduchy. W takiej sytuacji ryby i inne małe organizmy wodne nie mają czym oddychać, dlatego część z nich ginie. Warto zaznaczyć, że nie chodzi tu o ryby z hodowli czy zarybienia, tylko o te żyjące tam naturalnie. Podobne przypadki odnotowano w tym czasie także w innych zbiornikach w różnych częściach Polski.
Kiedy tylko zauważono problem, Wydział Ochrony Środowiska zlecił sprzątanie stawu. Prace były prowadzone kilka razy, bo skutki zimy i braku tlenu było widać jeszcze przez jakiś czas po roztopieniu lodu.
W trakcie porządków usunięto śmieci i zanieczyszczenia zarówno z powierzchni wody, jak i z brzegów. Wyciągnięto też zalegające w wodzie gałęzie, liście i inną materię organiczną, która nagromadziła się tam przez zimę. Dzięki temu staw i jego okolica znów wyglądają schludnie i są gotowe na wiosnę oraz spacerowiczów.
Fot. Łukasz Kolewiński/UM Częstochowy


























