Jest Prezesem Zarządu Fundacji Oczami Brata, Dyrektorem Teatru Nowego w Częstochowie, aktorem, managerem, pedagogiem i kołem zamachowym wielu projektów – społecznych, kulturalnych i gospodarczych, które praktycznie natychmiast są wdrażane w realne życie. Na naszych skrzynkach zasiada dziś… Prezes Paweł Bilski.
ŻR: Utworzona Fundacja Oczami Brata, będąca hołdem dla zmarłego, kochanego brata, miała już w założeniu wspierać wiele rodzin z osobami niepełnosprawnymi w Częstochowie i regionie. Zamachnął się pan na wielką rzecz. Dziś wiemy, że się udało i to jak, ale początki musiały być niezwykle trudne…
Paweł Bilski: Właściwie początki, to czasy bardzo odległe, które tak naprawdę zaczęły się już w moim rodzinnym domu. Gdy się urodziłem, Karol, mój starszy brat już był i praktycznie nasze życie było całkowicie dostosowane do życia z niepełnosprawnością. Wtedy także zaczęło się moje obserwowanie świata osób niepełnosprawnych. Rozmaite inicjatywy społeczne, w tym zbiórki charytatywne były naszą codziennością. Nawet po śmierci Karola w 2013 roku, kiedy to stwierdziłem, że nie zamykamy tego rozdziału historii naszej rodziny, tylko kontynuujemy wszystkie działania, nawet na szerszą skalę. To wtedy właśnie narodził się pomysł założenia Fundacji Oczami Brata, której misja i działalność miała nie tylko upamiętniać życie zmarłego członka naszej rodziny, ale i nieść mocne wsparcie dla z osób z jakąkolwiek niepełnosprawnością. Budowa domu, w którym na stałe mieszkałyby takie osoby była marzeniem moich rodziców i to jest cały czas nadrzędnym celem powstałej Fundacji Oczami Brataw 2014 roku. Pierwszy taki dom został wybudowany i oddany do użytku po dziewięciu latach, w dziesiątą rocznicę śmierci Karola. Wtedy też meldowałem rodzicom wykonanie zadania i spełniłem obietnicę daną bratu po jego śmierci, że taki dom wybuduję.
ŻR: 17 października br. odebrał pan jako Dyrektor Fundacji Teatr Nowy nagrodę Jurajski Produkt Roku, organizowaną przez Regionalną Izbę Przemysłowo-Handlową w Częstochowie, na uroczystej, Jubileuszowej Gali XXV edycji Konkursu. Jakie są osiągnięcia teatru?
Paweł Bilski: Teatr w przyszłym roku będzie obchodził piątą rocznicę swej działalności i udało nam się utworzyć znakomity zespół zawodowych aktorów. Zapraszamy do występów i współpracy wiele znakomitości z kraju i zagranicy. Są to wybitni dyrektorzy teatrów, znani reżyserzy i aktorzy, którzy dzielą się z widzami, ale i naszym zespołem, wielką fachową wiedzą i kunsztem scenicznym. Chcemy zapewnić młodym twórcom kontakt z wybitnymi przedstawicielami scen teatralnych, by im dać wiatr w żagle, aby rozwijali się pod okiem profesjonalistów. Chodzi o tworzenie takiej przestrzeni, która jest blisko widza, by poruszać całe społeczności i ich serca. Współorganizujemy Festiwal Kultury Alternatywnej e/Fka, prowadzimy warsztaty dla młodych artystów m.in. projekt Teatr na Błesznie, wspominając Eugeniusza Żychlińskiego, założyciela teatru na Błesznie przed II wojną światową, późniejszego żołnierza Armii Krajowej. Nasz projekt Teatr Nowy ma w swym repertuarze również przedstawienia z inicjatywy Fundacji Oczami Brata, gdzie na jeden scenie, obok zawodowych aktorów grają ramię w ramię aktorzy z niepełnosprawnością. Przykładem takiego działania niech będzie spektakl „Konwencja”, który graliśmy nie tylko w Warszawie, a z którym jedziemy wkrótce do Gdyni.
ŻR: Fundacja Oczami Brata, Fundacja Teatr Nowy, co jeszcze?
Paweł Bilski: Spółdzielnia Socjalna Jasne, Że Alternatywa 21 – to samodzielny podmiot, z kawiarnią, klubokawiarnią i zakładem aktywności zawodowej, gdzie osoby z niepełnosprawnością są przyuczane do normalnej pracy zawodowej, pracując na normalnym etacie jako pracownicy administracyjni czy usługowo-produkcyjni, np. jako pomoc kuchenna, ale i jako aktorzy, uczestniczący w spektaklach teatralnych. Oprócz tego Fundacja Oczami Brata buduje kolejne dwa domy mieszkalne z pobytem stałym dla osób z niepełnosprawnością, bo jest tak wiele chętnych, potrzeb i oczekiwań środowiska, w którym się poruszamy. Nasi mieszkańcy czują się u nas jak w domu. Zatrudniamy już blisko dwieście osób, ale obsługujemy kilkaset osób z niepełnosprawnością. Stanowimy zatem spore przedsiębiorstwo. Tyle na dziś, jednak mam wrażenie, że nadal wszystko przed nami.
ŻR: Zapraszacie przedsiębiorców i różne instytucje do wynajmu pomieszczeń teatralnych na ich okolicznościowe wydarzenia, jak np. konferencje. Jakie warunki są w tej ofercie? Na jakie udogodnienia może liczyć wynajmujący?
Paweł Bilski: Nasza sala przyjmie około 150 uczestników spotkania. Jest tu profesjonalne oświetlenie sceniczne i najwyższej klasy nagłośnienie. Oprócz tego jej zaletą jest to, że można przekształcać układ sali, całkowicie modyfikując tą przestrzeń w dowolny sposób, z krzesłami lub bez – w zależności od potrzeb. Tuż obok są trzy sale warsztatowe i sala konferencyjna na piętrze, również do wykorzystania. Jest też możliwość organizowania spotkań na zewnątrz w okresie letnim, tzw. garden party, tak więc dysponujemy sporą logistyczną przestrzenią.
ŻR: Kim właściwie jest Paweł Bilski? Prezesem, managerem, dyrektorem, pedagogiem czy aktorem? Jaka funkcja jest panu najbliższa?
Paweł Bilski: Zgoda, wszystkie te funkcje, które pan redaktor wymienił pełnię na co dzień, ale tak naprawdę jestem… wizjonerem, osobą, która lubi kreować przyszłość pamiętając o przeszłości. Przykładem niech będzie wspomniany wcześniej projekt Teatr na Błesznie, gdzie upamiętniamy zapomniany teatr, działający w okresie międzywojennym zeszłego wieku. Realizacją warsztatów wspominamy te teatralne tradycje, które inicjował Eugeniusz Żychliński w tym rejonie, w dzielnicy Błeszno. Przyszłość należy budować na stabilnym fundamencie i lokalnych korzeniach.
ŻR: Kilka słów o repertuarze Teatr Nowy. Do jakiej grupy społecznej są kierowane spektakle?
Paweł Bilski: Do każdej. Przykładowo mamy spektakle dla dzieci, np. szykujemy się do premiery musicalu „Marysia, Marysia”, który będzie zapewne jednym z naszych hitów. Teatr im. Adama Mickiewicza nie realizuje takich przedsięwzięć dla najmłodszych, a jest ogromne oczekiwanie środowiska dziecięcego. Są też spektakle dla młodzieży, tu wymienię tytuły „Konwencja” i „Cebula” – ten ostatni opowiada o moim bracie. Mamy też spektakle przeznaczone dla starszej widowni, „Umrzeć ze śmiechu” i „Porozmawiajmy o…”. Tak więc repertuar mamy różny, od przedstawień komediowych, po familijne i poważne, w tym dramatyczne i refleksyjne.
ŻR: Na jakie wydarzenia organizowane przez imperium Pawła Bilskiego może pan zaprosić Czytelników Życia Regionu jeszcze w tym roku?
Paweł Bilski: Zapraszam na premierę spektaklu „Marysia, Marysia”, oraz na pokazy grupy Teatru na Błesznie. Ogólnie zachęcam do śledzenia naszego repertuaru. Jest interesujący i zróżnicowany.
ŻR: Czy coś zaprząta głowę tak sprawnego managera, który wszystkie zamierzenia wizjonerskie zamienia w rzeczywistość?
Paweł Bilski: Tak. Obecnie mam na głowie dwie kolejne budowy, o których wspominałem wcześniej. Tak przy okazji naszego spotkania… zapraszam wszystkich chętnych do akcji pomocowej przy planowanej budowie dwóch nowych domów mieszkalnych na pobyt stały dla osób z niepełnosprawnością. Każdy może stać się częścią tej inwestycji i każda forma pomocy będzie cenna. Pamiętajmy, dziś my jesteśmy pełnosprawni, oni już nie…
Dziękuję za rozmowę Jerzy Skrzynecki


























