AUSTRALIJSKI DUET I ”CZŁOWIEK” TRENERA

Czy to wystarczy do utrzymania?

Listopad w polskim żużlu to okres tradycyjnego transferowego szaleństwa. Okienko, w którym kluby PGE Ekstraligi odkrywają swoje składy i plany na nowy sezon, przy Olsztyńskiej nie odsłoniło nic zaskakującego. Wiadomym było od początku, że Krono-Plast Włókniarz przechodzi jedną z najbardziej radykalnych przebudów ostatnich lat. Bardziej z musu niż własnej woli, ale jak się nie ma co się lubi…. Jedni chwalą odwagę, inni pukają się w czoło i wieszczą spadek. Kto ma (lub raczej, kto będzie miał) rację?

KANGURY W SKÓRZE LWA

Częstochowski klub ogłosił właśnie dwóch wydaje się kluczowych zawodników, którzy mają nadawać ton sezonowi 2026. Pierwszym z nich jest Jaimon Lidsey, który po dwóch latach w Grudziądzu wybrał tor przy Olsztyńskiej, bo jak sam podkreśla po prostu mu pasuje. Prezes Włókniarza Jakub Michalski mówi o nim wręcz jak o zawodniku skrojonym pod filozofię klubu: ambitnym, pracowitym i głodnym wyników.

Drugim jest Rohan Tungate lider spadkowicza z Rybnika, zawodnik niezwykle efektowny, ale też potrafiący złapać zadyszkę. Trener Mariusz Staszewski uważa jednak, że Tungate dopiero wchodzi na swoje najlepsze lata, a sezon 2026 może być dla niego przełomowy. To zresztą ruch wpisujący się w coraz wyraźniejszą australijską tożsamość częstochowian.

Kibice żartują, że skoro Jack Holder ostatecznie wybrał Stal Gorzów, to Włókniarz bierze „to, co Australijskie zostało”. Ale prawda jest inna: klub stawia nie na nazwiska, a na głód jazdy i wydaje się najważniejsze na zawodników, których chce trener Staszewski.

SENTYMENT CZY PRZEMYŚLANA DECYZJA?

Na Olsztyńską wraca również Jakub Miśkowiak, który najlepsze lata kariery przeżył właśnie w biało-zielonych barwach. Rok 2021, tytuły MIMP, MŚJ i średnia blisko 2,0 to dziś już tylko wspomnienia, które rozgrzewają wyobraźnię i nadzieję kibiców na odrodzenie.

– „Potrzebujemy żużlowców, którzy łączą młodość, ambicję i potrzebę udowodnienia swojej klasy. Kuba wpisuje się w to idealnie”. – stwierdził w mediach klubowych prezes Michalski.

To nie jest ruch „pod nazwisko”, tylko miejmy nadzieję bardziej logiczny wybór polskiego seniora, który zna tor i klub, jak mało kto.

LIDERA BRAK

Włókniarz na papierze ma czterech średniej klasy zawodników: Lidsey, Tungate, Hansen i Miśkowiak. To nie jest zestaw wagi ciężkiej w stylu Fricke-Doyle-Holder-Woryna. Żaden z nich nie gwarantuje z automatu 11-13 punktów w meczu. Trudno też w tym zestawieniu wskazać lidera. O tym zdecyduje tor, być może wizja rywalizacji i walki o prym w formacji seniorskiej, wyzwoli we wskazanej czwórce tę iskrę, która będzie potrzebna do końcowego sukcesu.

Zestawienie Lidsey, Tungate, Hansen i Miśkowiak może zaskoczyć, ale nie przegnie rywali na same nazwiska. W tym projekcie wszystko ma się rozstrzygnąć na torze no i oczywiście na zapleczu sprzętowo-szkoleniowym.

CZŁOWIEK TRENERA

Najciekawszym, ale i być może najbardziej newralgicznym ruchem Włókniarza może okazać się obsadzenie pozycji U24. Dobrze wiemy po porażce z Wiktorem Lampartem, jak ważna jest ta właśnie pozycja i jej punkty. Choć początkowo pojawiały się głosy o Jamesie Pearsonie, coraz wyraźniej widać, że planem Staszewskiego jest Sebastian Szostak.

I to nie przypadek. To zawodnik, który od lat jest nazywany „człowiekiem trenera”.

1,414 pkt/bieg tyle wyniosła jego średnia w Arged Malesie Ostrów w I lidze. Cyfra nie rzuca na kolana. Ale w Częstochowie wierzą, że Szostak to projekt, który wypali tylko w jednym miejscu i tylko pod okiem Staszewskiego.

W Ostrowie żużlowiec miał ogromne problemy na początku sezonu. Wielu wskazywało, że wynikały one właśnie z braku trenera, z którym był mocno związany. Gdy Staszewski wrócił do rozmów i wsparł zawodnika mentalnie, nastąpił wyraźny przełom. Teraz obaj znów mają połączyć siły, tym razem na ekstraligowym poziomie. Nie oszukujmy się, klub przyparty do muru sytuacją na rynku, nie ma raczej wyjścia i musi zaryzykować. Szostak jest przeciwieństwem Lamparta: tańszy, młodszy, głodniejszy, maksymalnie zmotywowany. I co najważniejsze, jeśli pojedzie to dla swojego trenera, a nie tylko „dla kontraktu”.

Czy może być od Lamparta lepszy? Będzie musiał się mocno postarać, by być gorszym!

W MŁODZIEŻY SIŁA

Na młodzieży Włókniarz może i powinien budować przewagę. Karczewski rośnie na lidera tej formacji, Halkiewicz wyraźnie się rozwija, a reszta grupy, choć młoda jest bardzo utalentowana. Staszewski wie, jak pracować z juniorami. To formacja, która oczywiście przy pomyślnych wiatrach a dokładnie uniknięciu kontuzji i problemów sprzętowych może Włókniarzowi uratować sezon.

CZY TO SIĘ UDA?

KRONO-PLAST Włókniarz Częstochowa 2026 to nie jest drużyna budowana na nazwiskach, tylko na pracy i potencjale. Wszyscy zadają sobie zasadnicze pytanie. Czy Włókniarz jest kandydatem do spadku?

Wielu ekspertów mówi: „tak”. Wskazują: brak lidera, wielkie ryzyko na U24 i skład oparty na ligowych średniakach.

My zadamy inne pytanie. Czy Projekt Włókniarz 2026 ma prawo się udać? Naszym zdaniem TAK !

Włókniarz to drużyna na 5-6 miejsce, jeśli oczywiście wszystko się zepnie.

Ale jeśli kilka elementów nie wypali trzeba być realistami i powiedzieć sobie wprost: spadek stanie się realnym zagrożeniem.

Włókniarz buduje skład nieoczywisty. Ekstraligowi „eksperci od tabelek” już przewidują katastrofę. Tyle że to jest żużel, tu często wygrywa ten, kto bardziej chce, a nie ten, kto ma nazwiska z okładek gazet.

W Częstochowie mamy ambicję, głód jazdy, trenera-wizjonera i kilku zawodników, którzy tutaj będą mogli udowodnić, że wcześniej niesłusznie ich nie doceniono.

Sezon 2026 będzie dla „Lwów” trudny. Nerwowy. Momentami dramatyczny.

Ale jedno jest pewne: nudno nie będzie.

A to już połowa sukcesu.

(DB)

Foto.damian.bachniak.photography

Udostępnij:

Facebook
Twitter
X
LinkedIn
Search

Najbardziej Popularne

Partnerzy relacji sportowych:
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.