MOCNE, SZYBKIE I NIEZATRZYMANE. KS MYSZKÓW PISZE HISTORIĘ!

Liderki z Myszkowa kończą jesień na szczycie II ligi i głośno pukają do bram I ligi.

Piłkarki KS Myszków znów udowodniły, że potrafią nie tylko wygrywać, ale też porywać swoją grą. Gdy w październiku kończyliśmy artykuł słowami „WALCZYMY O AWANS”, nikt w klubie nie zamierzał ukrywać ambicji. Drużyna była liderem, imponowała ofensywą i coraz dojrzalszą organizacją gry. Liderki, takie jak Kubiciel, Frontczak, Polańska czy Rosak, nadawały ton każdemu spotkaniu, a cały zespół był gotów, by sięgnąć po coś, czego w Myszkowie jeszcze nie było. Dziś, po zakończeniu rundy jesiennej, możemy powiedzieć, że to nie były tylko odważne deklaracje. Na półmetku sezonu KS Myszków przewodzi stawce i jest mocnym realnym kandydatem do historycznego awansu.

MKS Myszków – Sokół Kolbuszowa Dolna 2:2

Strzelczynie dla MKS: Weronika Walęciak (26’), Magdalena Lisik (53’)

Jednym z kluczowych momentów końcówki jesieni było spotkanie z Sokołem Kolbuszowa Dolna. Mecz zapowiadał się jako hit kolejki, a przez ponad godzinę wyglądał jak popis siły liderek z Myszkowa. Gospodynie szybko narzuciły swój styl gry i już w 26 minucie prowadziły po celnym trafieniu Weroniki Walęciak. Po przerwie Magdalena Lisik podwyższyła wynik na 2:0 i wydawało się, że kolejne trzy punkty są tylko kwestią czasu. Piłka jednak potrafi być przewrotna. Dwa błędy w defensywie pozwoliły rywalkom wrócić do gry, a wyrównujący gol padł w trzeciej minucie doliczonego czasu, gdy zespół z Kolbuszowej grał w osłabieniu po czerwonej kartce dla Małgorzaty Kot. Po końcowym gwizdku trener Tomasz Dusza nie krył rozczarowania, mówiąc o dużym niedosycie. Z kolei drużyna gości cieszyła się z punktu wywalczonego w dramatycznych okolicznościach. Remis sprawił, że kwestia zimowego lidera musiała zostać rozstrzygnięta w ostatniej kolejce.

GKS Katowice II – MKS Myszków 3:4

Strzelczynie dla MKS: Magdalena Lisik (34’), Dominika Rosak (69’, 71’), Zuzanna Kubiciel (87’)

A tam czekało starcie, które wielu kibiców będzie długo wspominać. Mecz z rezerwami GKS Katowice, rozegrany na kultowym obiekcie „Kolejarz”, przyniósł prawdziwy rollercoaster emocji. Katowiczanki wzmocnione zawodniczkami z ekstraligowego składu rozpoczęły spotkanie odważnie i dwukrotnie obejmowały prowadzenie. Myszkowianki ani przez moment nie spuściły jednak głowy i za każdym razem wracały do gry. Najpierw wyrównała Magdalena Lisik, potem dwa błyskawiczne trafienia Dominiki Rosak pozwoliły odwrócić losy meczu, choć gospodynie znów doprowadziły do remisu. Decydujący cios przyszedł w 87 minucie, kiedy na murawie pojawiła się Zuzanna Kubiciel. Weszła z ławki i dała swojej drużynie zwycięstwo 4:3, które wywołało eksplozję radości na ławce i wśród kibiców przyjezdnych. Wygrana była tym cenniejsza, że główni rywale, czyli Wisła Kraków Women i TS Iskra Tarnów niespodziewanie przegrali swoje spotkania. W efekcie MKS Myszków zakończył rundę jesienną jako lider z czteropunktową przewagą nad Wisłą i sześciopunktową nad Iskrą.

MARZENIA A MOŻLIWOŚCI

gdzie dziś stoi KS Myszków?

Osiągnięcia zespołu najlepiej oddają liczby. Myszków zakończył jesień z dorobkiem 26 punktów, notując osiem zwycięstw, dwa remisy i tylko jedną porażkę. Bilans bramkowy 34:14 potwierdza ofensywną siłę zespołu, który średnio zdobywa ponad trzy gole na mecz. Najskuteczniejsze zawodniczki, Weronika Walęciak i Magdalena Lisik, mają na koncie po siedem trafień, a niekwestionowaną królową asyst pozostaje Daria Polańska, która mimo gry w obronie regularnie napędza akcje ofensywne. Szczególnie imponująca jest dyspozycja wyjazdowa, w której Myszków jako jedyna drużyna w lidze nie poniósł porażki na obcym terenie, wygrywając cztery spotkania i jedno remisując.

Zespół imponuje nie tylko skutecznością, ale też charakterem. Mecz w Katowicach pokazał, że nawet w trudnych momentach drużyna potrafi odwrócić losy rywalizacji. Jednocześnie jest świadoma swoich mankamentów. Obrona w spotkaniach domowych bywa zbyt nerwowa, co jesienią kosztowało kilka niepotrzebnie straconych bramek. Trener Tomasz Dusza niewątpliwie będzie zwracał uwagę na większą koncentrację w końcówkach spotkań, bo to właśnie drobne błędy mogą zaważyć na losach awansu.

Mimo tych niedociągnięć prognozy na rundę wiosenną są wyjątkowo optymistyczne. Analiza matematyczna wskazuje, że KS Myszków ma około 65-75 procent szans na utrzymanie pozycji lidera i aż 70-80 procent szans na historyczny awans do I ligi kobiet. Wszystko zależeć będzie od utrzymania dyspozycji ofensywnej, uniknięcia kontuzji oraz zdobycia punktów w meczach z bezpośrednimi rywalami. Jeśli zespół zagra tak dojrzale, jak jesienią, a dodatkowo poprawi komunikację w obronie, wiosna może okazać się najpiękniejszym rozdziałem w historii kobiecej sekcji KS-u Myszków.

Runda jesienna pokazała, że Myszków ma drużynę kompletną, odważną i pewną siebie. To zespół, który potrafi dominować, potrafi walczyć i potrafi podnieść się wtedy, gdy jest trudno. Jeśli utrzyma kurs i tempo, kibice mogą realnie oczekiwać, że nadchodzące miesiące przyniosą spełnienie marzeń. Bo dziś już nikt nie ma wątpliwości, KS Myszków gra futbol na miarę I ligi. Teraz wystarczy dokończyć dzieła.

(DB)

Fot. Myszkowski Klub Sportowy-KS Myszków /Łukasz Konieczny Fotografia

Udostępnij:

Facebook
Twitter
X
LinkedIn
Search

Najbardziej Popularne

Partnerzy relacji sportowych:
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.