Już dziś punktualnie o godzinie 19:00 swój pierwszy historyczny mecz w europejskich pucharach rozegra Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa. Pierwszym rywalem naszych siatkarzy będzie słoweński OK Maribor – aktualnie trzecia drużyna tamtejszej ekstraklasy.
O CO W TYM CHODZI?
Norwid w tym sezonie bierze udział w rozgrywkach Challenge Cup, czyli tak naprawdę odpowiedniku piłkarskiej Ligi Konferencji Europy. Piętro wyżej grają zespoły w ramach CEV Cup, a elita mierzy się ze sobą w Lidze Mistrzów. Częstochowianie swój start w tych rozgrywkach rozpoczynają od 1/16 finału, a wszystkie spotkania toczą się na zasadzie dwumeczu (mecz u siebie i mecz na wyjeździe). Słoweńcy rozpoczęli udział już w 1/32 finału, gdzie dwukrotnie bez straty seta pokonali czarnogórską Podgoricę. Dziś więc zagramy pierwsze spotkanie na wyjeździe, a 6 stycznia odbędzie się rewanż, już na częstochowskiej ziemi.
Wygrany z tej pary awansuje do 1/8 finału, gdzie zmierzy się ze zwycięzcą dwumeczu pomiędzy Fino Kaposvar (Węgry) – Conqueridor Valencia (Hiszpania).
CZY BĘDZIE TO MECZ ZAŁOŻYCIELSKI?
Norwid w lidze kompletnie zawodzi, chociaż w ostatnich meczach dało się zauważyć poprawę jakości gry, szczególnie u Patrika Indry, który znów wyrasta na prawdziwego lidera częstochowskiej ofensywy. Można powtarzać to jak mantrę, że największym problemem sportowym tej drużyny jest brak siły ognia na lewym skrzydle, które często jest nieregularne i nie ma ani jednego „pewnego” zawodnika. Podobnie jest również w elemencie przyjęcia zagrywki, które mocno faluje, ale z meczu na meczu przyjmujący Norwida znajdują się na krzywej wznoszącej.
Ljubomir Travica czeka na swoje pierwsze zwycięstwo na ławce szkoleniowej błękitno-granatowych i wydaje się, że lepszej okazji niż dzisiejsze spotkanie może już po prostu nie być. Liga słoweńska to tak naprawdę tylko jedna licząca się drużyna ACH Ljubljana, która w swoich szeregach ma największe gwiazdy słoweńskiej kadry. Sama liga liczy zaledwie osiem drużyn, z czego aż sześć gra w fazie play-off po zakończonej rundzie zasadniczej. W poprzednim sezonie drużyna z Mariboru odpadła z dalszych rozgrywek już na etapie ćwierćfinału, dwukrotnie przegrywając z niżej notowanym rywalem.
Początek spotkania zaplanowano na godzinę 19:00, z tego meczu nie będzie przeprowadzanej transmisji telewizyjnej.
Fot. Tomasz Wójciak
























