16 grudnia w Teatrze im. Adama Mickiewicza było naprawdę ciepło. I nie chodzi tylko o światła na scenie. Tego dnia miasto nagrodziło tych, którzy na co dzień robią coś dla innych. Społeczników, wolontariuszy i ludzi z organizacji pozarządowych. Były też wyróżnienia za działania na rzecz równości.
Zanim ogłoszono nazwiska laureatek i laureatów, na scenę zaproszono wszystkich nominowanych. I to był bardzo dobry moment. Bo prawda jest taka, że każdy z nich zasługuje na brawa. Bez wyjątków.
Prezydent Miasta nie krył uznania. Mówił wprost, że trudno sobie wyobrazić Częstochowę bez trzeciego sektora. Bez tej wrażliwości i energii, którą dają ludzie działający społecznie. I trudno się z tym nie zgodzić.
Nagrody indywidualne trafiły m.in. do Aliny Dobrzańskiej, Judyty Kabus, Katarzyny Kaczmarzyk, Piotra Machury i Agnieszki Zalas. Doceniono też wielu innych działaczy i działaczki. Z fundacji, stowarzyszeń, klubów i inicjatyw, które od lat robią dobrą robotę. Lista była długa, ale każda osoba na niej znalazła się nieprzypadkowo.
W kategorii „osoba prawna” statuetki odebrały Częstochowskie Towarzystwo Motocyklowe oraz Rugby Club Częstochowa. Były też nominacje dla kolejnych organizacji, które działają lokalnie i skutecznie.
Szczególne miejsce w programie zajęła Nagroda Równości im. Mieczysławy Biegańskiej. W tym roku trafiła do Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Częstochowie. To ważny sygnał, że równość i dostępność naprawdę mają znaczenie.
Całość poprowadziła Beata Młynarczyk, a na finał publiczność zobaczyła spektakl „Cudowna terapia”.
Warto też spojrzeć na liczby. W Częstochowie działa setki organizacji pozarządowych. Fundacje, stowarzyszenia, kluby sportowe, OSP. Sport, kultura, zdrowie, sprawy społeczne. Bez nich miasto byłoby po prostu uboższe.
Dlatego co roku wraca temat 1,5% podatku. To realne wsparcie, które nic nie kosztuje podatnika, a dla organizacji bywa kluczowe. Apel jest prosty: rozliczając PIT, warto postawić na lokalne inicjatywy. Bo to one są najbliżej ludzi i ich spraw.
Ten wieczór był przypomnieniem, że społeczna energia w Częstochowie ma się dobrze. I że naprawdę jest z kogo być dumnym.
Fot. Grzegorz Skowronek/UM






























