Częstochowa znowu pokazuje, że potrafi łączyć tradycję z nowoczesnością. Trzy znane szkoły średnie dogadały się z Hutą Częstochowa i zaczynają wspólną grę o przyszłość młodych ludzi – i całego przemysłu w regionie.
Techniczne Zakłady Naukowe, Zespół Szkół im. Bolesława Prusa oraz III Liceum Ogólnokształcące im. Władysława Biegańskiego podpisały porozumienia z Hutą Częstochowa. Chodzi o konkretne działania: praktyki, staże, warsztaty, wizyty studyjne i wspólne projekty. Krótko mówiąc, nauka ma się jeszcze bardziej spotkać z prawdziwą pracą.
Podczas podpisania umów obecny był prezydent miasta Częstochowy, który nie ukrywał zadowolenia. Jak podkreślił, Częstochowa od lat inwestuje w edukację zawodową i techniczną, często przy wsparciu środków unijnych. „Cieszymy się z każdej współpracy na linii biznes–szkoły–samorząd” – zaznaczył, dodając, że przy obecności kierunku metalurgicznego na Politechnice przyszłość huty wygląda naprawdę solidnie.
Zyskają na tym uczniowie, bo będą mogli sprawdzić się w realnych warunkach pracy. Zyska też przemysł, bo dostanie młodych ludzi, którzy wiedzą, z czym to się je. Prezes Huty Częstochowa Adrian Sienicki mówi wprost, że chodzi mu o coś więcej niż tylko kadry. „Chcę, żeby w mieście została zachowana doskonała tradycja hutnicza” – podkreśla. I przypomina, że Częstochowa to jedno z najważniejszych miejsc na hutniczej mapie Polski.
Co ważne, huta to dziś nie tylko stal i ogień. To także ekologia, nowoczesne piece elektryczne i pełna dekarbonizacja. Do tego elastyczna produkcja, w której każda partia stali może mieć inne zastosowanie. A żeby nadążyć za rynkiem, w grę wchodzi nawet sztuczna inteligencja. Tu z kolei do akcji wchodzą licea – III LO już tworzy pracownię AI i pokazuje, że ogólniak też może być kuźnią przyszłych inżynierów.
Dyrektor „Prusa” Dariusz Rataj zwraca uwagę, że współczesne hutnictwo to automatyzacja, robotyka i mechatronika. „To są nasze sztandarowe kierunki” – mówi i dodaje, że jego absolwenci już znajdują zatrudnienie w hucie. Czyli teoria naprawdę przekłada się na praktykę.
Na horyzoncie pojawia się też przemysł obronny. Huta Częstochowa ma szansę stać się jednym z kluczowych zakładów w tej branży, co może przyciągnąć kolejne firmy i inwestycje. To wszystko wpisuje się w miejską wizję rozwoju i hasło „Nowe Szanse”.
Jedno jest pewne: kiedy szkoły, samorząd i biznes ciągną wózek w tę samą stronę, młodzi ludzie nie zostają na lodzie. A Częstochowa zyskuje solidne fundamenty na przyszłość.
Fot. Agnieszka Wójciak
























