Co się stanie, gdy spotkają się dwie osoby z kompletnie różnych światów? Jeden pamięta czasy bez internetu, drugi dorastał już z pilotem w ręku. Jacek Cygan i Marcin Januszkiewicz pokazują, że metryka to tylko liczba. Łączy ich wrażliwość, ciekawość życia i miłość do słów. Z tego spotkania powstał projekt „Pokolenie Y” – muzyczna opowieść o milenialsach, oparta na tekstach Cygana i energii Januszkiewicza.
To widowisko bierze na warsztat znane piosenki z lat 80. i 90. Utwory, które wielu z nas zna na pamięć, tu brzmią inaczej. Bardziej współcześnie, momentami zaskakująco. Historia kręci się wokół pokolenia Y – ludzi, dla których ważniejsze jest „być” niż „mieć”. Praca nie jest sensem życia, tylko narzędziem. Marzenia? Nadal są na pierwszym miejscu, nawet jeśli czasem trudno je złapać.
Januszkiewicz od lat udowadnia, że nie da się go zamknąć w jednej szufladzie. Tym razem oprócz muzyki ogromną rolę gra obraz. Wizualna strona spektaklu autorstwa Oli Knedler robi robotę. Jest trochę surrealizmu, trochę snu na jawie. Czas się rozciąga, miesza i płynie po swojemu. Wszystko po to, żeby widz nie tylko słuchał, ale też czuł i patrzył.
Muzycznie jest różnorodnie. Elektronika spotyka się z klasyczną piosenką, a znane hity zyskują nowe życie. Obok nich pojawiają się świeże numery napisane specjalnie dla tego projektu. Całość skłania do prostych, ale ważnych pytań: co jako pokolenie zostawimy po sobie i czy w ogóle się czymś różnimy od tych przed nami? To koncert nie tylko dla fanów Cygana. To rzecz dla każdego, kto choć raz zastanawiał się, gdzie pokolenie Y właściwie zmierza.
Fot. Teatr im. Adama Mickiewicza w Częstochowie























