Zapraszamy na bardzo ciekawą rozmowę z Panem Kamilem Krakowiakiem, który jest prezesem Polskiego Stowarzyszenia Jazzu Tradycyjnego. Pan Kamil zajmuje się badaniem historii częstochowskiej muzyki, głównie muzyki jazzowej.
ŻR: Zacznijmy od tego skąd w ogóle wziął się pomysł, aby zacząć gromadzić informacje o muzyce w Częstochowie?
KK: Od wielu lat staram się skrupulatnie dokumentować wszystko, co ma związek z historią jazzu w naszym mieście. Lwią częścią mojej dokumentacji są wycinki prasowe. Dziś mamy powszechny dostęp do internetu i wiele informacji jest już tam zawartych, ale jeszcze jakiś czas temu mogliśmy się opierać głównie na wszelkiego rodzaju gazetkach informacyjnych wydawanych w Częstochowie. Moje zamiłowanie do historii połączyło się z zamiłowaniem do muzyki, a ja osobiście zawsze wysoko ceniłem Pana Bogusława Kaczyńskiego, który pięknie opowiadał o muzyce klasycznej. Ja zdecydowanie bardziej wolałem jazz i zacząłem ją po prostu badać.
ŻR: Dlaczego właśnie jazz skradł Pana serce?
KK: Wszystko zaczęło się w latach mojego dzieciństwa, gdy bardzo popularnym serialem był „Bill Cosby Show”. W tym serialu pojawił się Dizzy Gillespie, którego twarz kojarzyłem z… okładki płyty winylowej, którą miałem w domu. Od razu odpaliłem sobie tę płytę i tak się zaczęła moja przygoda z tym właśnie gatunkiem. To były lata 90. XX wieku, otaczała nas wtedy różna muzyka, a ja coraz głębiej się nią interesowałem. Zawsze ciekawiło mnie to, że praktycznie w każdym przypadku te wielkie gwiazdy odwoływały się do… jazzu właśnie. Później zacząłem szukać informacji o częstochowskim jazzie. W różnych pismach dało się napotkać na pojedyncze artykuły, ale brakowało zbiorczej publikacji w tym temacie. Ja miałem już wtedy pokaźny zbiór informacji o jazzie i pomyślałem, że warto to opisać. Zgłosiłem się na UJD do Pani profesor Julia Dziwoki zainteresowała się tym tematem. Rozpoczęła się procedura pisania pracy doktorskiej, która nie kończy się na napisaniu samej pracy. Istnieje jeszcze szereg innych warunków, które trzeba spełnić.
ŻR: Jak wygląda aktualnie sytuacja jazzu w Częstochowie? Jeszcze jakiś czas temu niewiele słyszało się koncertach jazzowych w mieście, a ostatnio pojawia się tego coraz więcej.
KK: To wynikało z tego, że w latach 90. był spadek popularności muzyki jazzowej. Z początkiem XXI wieku w naszym mieście, osoby, które miały związek z jazzem w latach wcześniejszych postanowiły się zrzeszyć pod nazwą Stowarzyszenia Jazzu w Częstochowie, któremu przewodzili Pan Janusz Sołtysik. Zebrała się grupa ludzi i tak powstał Klub „Paradoks”. Początkowo mieścił się w Filharmonii Częstochowskiej, ale po jej remoncie przeniósł się do „Roxy”. Osoby związane z tym klubem są również związane z Five O’Clock Orkiestrą, którą śmiało można nazwać legendą częstochowskiej muzyki. W międzyczasie powstał również pomysł Hot Jazz Springu, który również należał do Tadeusza Orgielewskiego. Potem, również z jego inicjatywy, powstało już Polskie Stowarzyszenie Jazzu Tradycyjnego, które prowadzi Jazz Club Five O’Clock.
ŻR: W takim razie jak zaczęła się Pana kariera jako prezesa Polskiego Stowarzyszenia Jazzu Tradycyjnego?
KK: Trzy lata temu ówczesny sekretarz stowarzyszenia – Jarosław Stypka, zapytał mnie czy może chciałbym zobaczyć jak wygląda praca w zarządzie, a równocześnie także im pomóc. Prawdę mówiąc ja zawsze przychodziłem nieco wcześniej od innych, pomagałem chociażby rozstawiać sprzęt oraz przede wszystkim otaczać się muzykami, z którymi często rozmawiałem. Zgodziłem się na tę propozycję i wszedłem do składu zarządu, a od marca 2025 roku pełnię funkcję prezesa.
ŻR: Wróćmy zatem do Pana badań na temat częstochowskiego jazzu. Pana zbiór to przecież nie tylko wycinki z gazet.
KK: Wycinki z gazet to oczywiście ważna część moich zbiorów, warto tutaj wspomnieć także o kronice stowarzyszenia jazzowego w Częstochowie. Kronikę stworzyła Pani Elżbieta Sołtysik, a jest prowadzona od 2001 roku. Ja z kolei postanowiłem założyć księgę pamiątkową Polskiego Stowarzyszenia Jazzu Tradycyjnego, która jest aktualizowana na bieżąco po każdym wydarzeniu jazzowym w naszym mieście.
W swojej kolekcji mam także sporo drobiazgów z targi staroci, które mają służyć jako eksponaty. Posiadam również sporo fotografii z dawnych lat, które są prawdziwymi unikatami. W większości są to fotografie, które znalazłem na… śmietniku. Zdjęcia zostały znalezione w Częstochowie, na kilku nie jestem w stanie rozpoznać osób na fotografiach, ale może ktoś, widząc je, będzie w stanie pomóc i je rozpoznać. W swoich zbiorach mam także proporczyki z Filharmonii, która tak naprawdę od dłuższego czasu była związana z jazzem. Prawdziwą perełką jest zdobyta przeze mnie kaseta VHS z nagraniem koncertu Five O’Clock Orkiestry, które zostało uwiecznione na obchodach 50-lecia Politechniki Częstochowskiej. Do tej pory nie spotkałem się z żadnymi pamiątkami tego wydarzenia, więc mam nadzieję, że uda się to zdigitalizować i odtworzyć, aby znalazło swoje miejsce w archiwum. Prawdziwymi unikatami są nagrania wywiadów, które przez lata przeprowadzałem z osobami związanymi z muzyką, a niestety większość z nich już dzisiaj nie żyje. Taka pamiątka to prawdziwy skarb.
ŻR: Macie w planach zorganizować wystawę, która będzie dostępna dla szerszej grupy ludzi?
KK: Oczywiście jest taki plan żeby zorganizować wystawę. Mogłaby być to wystawa czasowa albo, gdyby pozwoliły na to fundusze, stała. Chciałbym się podzielić tym, co zebrałem. Ludzie mogliby poznać kawał historii muzyki w Częstochowie.
ŻR: Wiemy również, że organizuje Pan spotkania z młodzieżą, które mają przybliżyć jej historię jazzu oraz historię całej muzyki. Jak ten temat wygląda na ten moment?
KK: Zgadza się. Do tej pory zorganizowaliśmy dwa takie spotkanie w Muzotece. Będziemy ten projekt kontynuować, kolejne spotkanie będzie poświęconemu Ozzemu Osbourne’owi, który niestety zmarł, ale jego utwory wniosły wiele do historii muzyki. Głównym celem tych spotkań jest to, aby młodzież zaczęła rozumieć teksty piosenek, ich genezę oraz wpływ innych gatunków czy wykonawców na konkretny rodzaj muzyki.
Na koniec zwracam się z gorącą prośbą do osób, które mają w swoich zbiorach zdjęcia, eksponaty czy inne pamiątki związane z muzyką w Częstochowie. Bardzo proszę o kontakt, chętnie porozmawiam oraz poznam Państwa historie związane z jazzem oraz muzyką w naszym mieście. Jestem dostępny pod numerem telefonu: 884 121 985.
Fot. Agnieszka Wójciak
































