Dzisiaj o godzinie 18:00 swoje kolejne spotkanie w ramach Challenge Cup rozegra Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa. Jak do tej pory te rozgrywki były miłą odskocznią od fatalnych występów w PlusLidze, ale w tej fazie poprzeczka idzie mocno w górę. O awans do półfinału częstochowianie zagrają z włoskim Power Volley Milano.
Dotychczasowi rywale Norwida byli tylko przystawką i okazją na mocniejszy trening przed kolejnymi meczami w PlusLidze. Od samego startu europejskich pucharów wielu upatrywało faworytów do końcowego triumfu właśnie wśród naszej drużyny i włoskiego Milano. Los chciał, że te ekipy spotykają się już na etapie ćwierćfinału i jedna z nich pożegna się z myślą o trofeum. Włosi, prowadzeni przez doskonale znanego w Polsce Roberto Piazzę, mają w swoich szeregach kilku bardzo dobrych zawodników. O rozegranie dba Brazylijczyk Fernando Kreling, a na pozycji atakującego postrach sieje Belg Ferre Reggers, którym interesują się największe kluby włoskiej ekstraklasy. Poza tym tacy gracze jak Fernando Recine czy Tatsunori Otsuka, to naprawdę solidny skład do grania na najwyższym poziomie.
Faworytem „na papierze” będą na pewno goście, a KS Norwid Częstochowa chcąc awansować do dalszej fazy musi szukać wygranej przed własną publicznością. Rewanż we Włoszech nie będzie należał do najłatwiejszych, a odpowiednia zaliczka byłaby w tym przypadku bardzo cenna.
Sytuacja w PlusLidze zrobiła się dramatyczna, Norwid nie punktuje, ligowi rywale punktują… oby te europejskie puchary były takim jasnym promykiem słońca w tym bardzo ponurym sezonie dla graczy Ljubomira Travicy.
Początek meczu zaplanowano na godzinę 18:00, transmisja odbędzie się na antenie Polsatu Sport 1.
Fot. Tomasz Wójciak
























