Najnowszy album „Meyer, Milwid, Lessel”, przygotowany przez Filharmonię Częstochowską im. Bronisława Hubermana, to wydawnictwo, które nie tylko dokumentuje kunszt całego zespołu, ale przede wszystkim przywraca do życia muzyczne historie, o których świat niemal zapomniał.
Nagrania zrealizowano w czerwcu i wrześniu 2025 roku w sali koncertowej Filharmonii, a całość ukazała się w grudniu nakładem renomowanej wytwórni DUX. Już sam fakt, że na płycie znalazły się w większości utwory premierowe w wersji fonograficznej, czyni ten album wydarzeniem.
Muzyczny żart i kompozytorska maestria
Pierwsze takty „Symfonii D-dur w stylu Mozarta” op. 41 autorstwa Krzysztofa Meyera potrafią wprowadzić w konsternację. Utwór powstał jako przewrotny żart – podczas koncertu primaaprilisowego w latach 70. publiczność miała uwierzyć, że słucha nieznanej symfonii salzburskiego mistrza. I rzeczywiście – konstrukcja formalna, melodyka i orkiestracja są tak przekonujące, że łatwo dać się zwieść. To nie pastisz, lecz błyskotliwa gra z tradycją, pokazująca ogromną erudycję i wyczucie stylu kompozytora.
Symfonia, która wróciła z cienia
Szczególne emocje budzi „Symfonia C-dur” Antoniego Milwida. Przez lata dzieło uznawano za zaginione – znana była jedynie pierwsza część, a pozostałe ogniwa dopisał niegdyś Jan Krenz. Tymczasem odnaleziony przedwojenny odpis partytury wskazuje, że mamy do czynienia z pełną, czteroczęściową kompozycją.
To muzyka zanurzona w klasycznej formie, ale pulsująca polską energią. W środkowych częściach odnajdziemy liryczną dumkę i eleganckiego menueta, natomiast skrajne ogniwa kipią żywiołowością inspirowaną folklorem. Słuchając tej symfonii, miałem wrażenie obcowania z twórcą o niezwykłym temperamencie, który potrafił połączyć prostotę z autentyczną siłą wyrazu.
Lessel – między klasycyzmem a romantycznym oddechem
Twórczość Franciszka Lessela zajmuje na płycie wyjątkowe miejsce. Jego „Wariacje na flet i orkiestrę” zaprezentowano w nowej, poprawionej instrumentacji i harmonizacji, przywracającej dziełu stylistyczną spójność. To subtelna, pełna wdzięku muzyka, która w tej wersji brzmi naturalnie i świeżo.
Album zamyka rozbudowane „Adagio et Rondeau à la Polonaise” op. 9 – kompozycja powstała w 1807 roku, kiedy europejska scena muzyczna przechodziła istotne przemiany. Lessel, uczeń Józef Haydn, doskonale wyczuwał ducha epoki. W jego polonezie słychać dojrzały klasycyzm z wyraźnym przedsmakiem romantyzmu i stylu brillant. Co ważne, nie jest to muzyka wtórna – przeciwnie, emanuje indywidualnością i jedną z najpiękniejszych „polskich nut” w twórczości przedchopinowskiej.
Wykonawcy i dostępność
Orkiestrę Symfoniczną Filharmonii Częstochowskiej prowadzi dyrygent Adam Klocek. W nagraniu udział wzięli także wybitni soliści: pianistka Joanna Ławrynowicz-Just oraz flecistka Anna Zmarzły. Ich interpretacje dodają całości blasku i wyrazistości.
Projekt został dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu „Muzyczny ślad”, realizowanego przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca.
Album dostępny jest na największych platformach streamingowych, w tym na Spotify, a od 1 marca 2026 roku można go nabyć również w kasie Filharmonii.
Fot. Agnieszka Małasiewicz
























