Dziś o 17:30 oczy piłkarskiej Polski będą skierowane na Zabrze, gdzie zmierzą się półfinaliści tegorocznej edycji Pucharu Polski. Górnik podejmie Raków Częstochowa.
Gospodarze w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy przeżywają poważny kryzys, ostatni mecz wygrali 31 stycznia pokonując Piast Gliwice 2:1. Od tego czasu dwa remisy i aż trzy porażki, których bardzo miłym przerywnikiem był wygrany ćwierćfinał Pucharu Polski z Lechem Poznań. Pomimo tak słabych wyników Górnik dalej liczy się w walce o czołowe lokaty, ale musi też z coraz większym skupieniem zerkać na dół tabeli. Tegoroczne rozgrywki są unikatowe, czego najlepszym przykładem jest właśnie wynik Górnika. Zabrzanie tracą 6 punktów do lidera oraz mają 6 punktów przewagi nad strefą spadkową. Tabela jest niezwykle płaska i każda mini seria zwycięstw może spowodować powrót na ligowe podium.
Raków dziś może wykorzystać potknięcie Jagielloni Białystok i wskoczyć na podium. Podopieczni Łukasza Tomczyka muszą szybko zapomnieć o przegranej we Florencji i dziś na boisko wyjść z nastawieniem gry o pełną pulę. W przypadku starć z Górnikiem historia nie jest po naszej stronie. Na stadionie im. Ernesta Pohla „Medaliki” wygrali do tej pory tylko raz, a miało to miejsce w sezonie 2020/21. Wygraną 3:1 dały dwie bramki Iviego Lopeza oraz jedno trafienie Davida Tijanicia. Na ostatnie pięć spotkań w aż trzech triumfowali zabrzanie, w jednym padł remis, a jedyne zwycięstwo oglądaliśmy przy Limanowskiego 21 lutego 2025 po bramce Kochergina i skromnym wyniku 1:0.
Dziś liczymy na kontynuację dobrej gry ze strony Rakowa. Mecze z Lechem, Pogonią oraz Fiorentiną pokazały, że w tej ekipie drzemie ogromny potencjał. Początek spotkania o godzinie 17:30.
Fot. Tomasz Wójciak
























