Mówi się, że Jura potrafi zmęczyć, ale też daje coś, czego nie da się kupić – poczucie wolności i widoki, które zostają w głowie na długo. Właśnie dlatego Run & Bike Orlich Gniazd to nie jest zwykła impreza sportowa. To bardziej przygoda niż zawody, a na pewno coś, co zapamiętuje się na lata.
Już 18–19 kwietnia 2026 roku uczestnicy ruszą z Krakowa, żeby po setkach kilometrów dotrzeć do Olsztyna. Ktoś powie: szaleństwo. I trochę w tym racji, bo w programie są naprawdę konkretne dystanse – biegi ultra na 160 i 100 kilometrów, wyścig rowerowy na 190 kilometrów, a do tego krótsze biegi, zawody dla dzieci i Nordic Walking. Czyli tak naprawdę każdy może znaleźć coś dla siebie – i zawodowiec, i ktoś, kto po prostu lubi się poruszać i spędzać czas na świeżym powietrzu.
Ci, którzy byli na Jurze, wiedzą, że Szlak Orlich Gniazd potrafi zaskoczyć. Raz szeroka droga, za chwilę kamienie, podbiegi, las i zamki pojawiające się nagle między drzewami. I właśnie w tym cały urok – człowiek się męczy, ale jednocześnie co chwilę ma wrażenie, że jest w zupełnie innym miejscu.
Organizatorzy podkreślają, że to nie tylko rywalizacja, ale też promocja regionu. I coś w tym jest, bo takie wydarzenia pokazują, jak piękne mamy tereny i jak dużo można tu robić – nie tylko w weekend, ale przez cały sezon.
Dla tych, którzy właśnie pomyśleli „może by spróbować”, jest dobra wiadomość – zapisy cały czas trwają. A takie decyzje często zaczynają się właśnie od jednego „a może”.
























