Wypad do… grodu Kraka

Częstochowianie lubią odwiedzać stary Kraków. Wiemy to od bliskich i z rozmów ze znajomymi, ale widać też po numerach rejestracyjnych samochodów osobowych na krakowskich parkingach. Życie Regionu gorąco poleca weekendowy wypad do tego historycznego i klimatycznego miasta. Kto dawno nie był – niech popatrzy na zdjęcia i posłucha kilku praktycznych porad.

Dojazd samochodem do Krakowa jest bezproblemowy, możliwy na trzy sposoby. Po pierwsze starymi szlakami jurajskimi (Ogrodzieniec, Olkusz); po drugie drogami krajowymi (DK 91 i DK 94); albo autostradami (A1, S1 i A4). Gdy już dojedziemy – polecamy parking płatny na ul. Krupniczej, w samym sercu starówki. Jak? Gdy GPS dostanie komendy: Kraków, ulica Krupnicza, parking – zaprowadzi nas jak po sznurku na samo miejsce. Parking w cenie 12 zł. za godzinę, a jego zaletą są zawsze wolne miejsca i to, że jest tuż przy Plantach. Od parkingu rzut beretem znajdują się: Teatr Bagatela i prywatny dom towarowy Elefant, znany i już historyczny, bo założony w latach 90-tych ubiegłego wieku przez Rafała Sonika.

Suniemy leniwie po Plantach, mijamy restaurację Ewy Wachowicz i wchodzimy w ulicę Szewską. Kilka kroków wśród starych kamienic i małych knajpek i już widać Rynek! A tu mieszanka turystów ze wszystkich stron świata i co rusz magiczne, zabytkowe miejsca. Muzea, restauracje, zabytkowe kościoły, a po bruku stukają kopyta, suną kolorowe dorożki a wszędzie kontrowersyjne gołębie. Na centralnym miejscu słynne Sukiennice, a ich historia to temat na opasłą książkę. Już nie będę pisał o fali endorfin w momencie, gdy pije się kawę siedząc w arkadach Sukiennic i patrzy na takie otoczenie: kwiaciarki krakowskie, artystów malujących swe obrazy, pomnik Adama Mickiewicza oblepiony turystami i dwie różne wieże Bazyliki Mariackiej. Sama poezja…

A pod płytą Rynku, w podziemiach… znajduje się odkopana część pradawnego miasta z okresu jego początków. Konkretnie na powierzchni 6 tysięcy metrów kwadratowych rozciąga się Muzeum Historyczne Miasta Krakowa. Jest tam odtworzony fragment średniowiecznego miasta wraz z drogą i kramami sukienników. Idąc wśród tych artefaktów rezerwatu archeologicznego czujemy się, jakby czas cofnął się… bagatela… o osiemset lat.

Na piętrze Sukiennic – Galeria Sztuki Polskiej XIX wieku, jako Oddział Narodowego Muzeum w Krakowie. Co można tu zobaczyć? Dzieła najwybitniejszych polskich malarzy i nie sposób wymienić wszystkie tytuły. Ja wbiłem oczy w Hołd Pruski Jana Matejki i zaniemówiłem na dobrą chwilę. A takich perełek znajdziecie tu Państwo kilkadziesiąt. Polecam, bo to realna lekcja historii zatrzymana na płótnach przez znakomitych artystów. Galeria otwarta od 10.00 do 18.00 z wyjątkiem poniedziałku, wtedy jest zamknięta.

Mało kto wie, że tuż za Bazyliką Mariacką stoi kościół św. Barbary. To przepiękna gotycka świątynia rzymskokatolicka z XIV wieku. Wzniesiona pomiędzy Placem Mariackim a Małym Rynkiem jest piękną perełką architektury, ze wspaniałym portalem. Nie sposób opisać wszystkie zabytki znajdujących się przy i wokół Rynku Głównego. Musicie, Drodzy Czytelnicy, posiłkować się wiedzą z książek lub Internetu, a jest jej sporo.

Sprawdzamy na Brackiej czy pada deszcz i człapiemy ulicą Grodzką w stronę Wawelu. Mijamy zabytkowe kościoły i wiele małych knajpek. Wreszcie skuszeni zapachami jemy obiad patrząc na falujący tłum turystów z całego świata. Gdy dotrzemy wreszcie na Wawelskie Wzgórze polecamy na pierwszy ogień obejrzeć makietę zamku sprzed lat ustawioną na placu zamkowym. Musimy usiąść na kamiennych ławach, uspokoić się, odprężyć – wtedy poczujemy przypływ energii. Tak, to zasługa czakramu (miejsce mocy), a jego lokalizacja jest pod kaplicą św. Gereona.

Zwiedzanie Krakowa to historyczny zawrót głowy! Polecamy…

Mat. i Fot. Jerzy Nowakowski

Udostępnij:

Facebook
Twitter
X
LinkedIn
Search

Najbardziej Popularne