Raków Częstochowa nie zachwycił, ale zdobył 3 punkty w starciu z zamykającym tabelę Bruk-Betem Nieciecza i jest już na „pudle” w tabeli PKO BP Ekstraklasy.
Trener Łukasz Tomczyk dzisiaj nieco zaskoczył wyjściową „11”, stawiając na Iviego Lopeza, Patryka Makucha, czy Ariela Mosóra (kontuzji nabawił się Stratos Svarnas, którego nie było wczoraj w kadrze meczowej). Cel na ten mecz był jeden – zwycięstwo. Od początku to Raków zamykał gości na ich połowie, ale ci skutecznie się bronili i nie pozwalali na zbyt wiele.
Tak, wpadła pierwsza wiosną bramka z gry. Nie była to jednak jakaś składna akcja, ale prezent od zawodnika gości. Piłkę w pole karne posyłał Tudor, a Krzysztof Kubica we własnej „16” wyłożył piłkę jak na tacy do Iviego Lopeza, który po prostu zrobił swoje. Pierwszy mecz od listopada i od razu pokazuje, że instynktu strzeleckiego nie zgubił. Strzał konkretny, bez ceregieli, Chovan bez szans.
Gdyby Jonatan Braut Brunes trafił na 2:0, pewnie rozmawialibyśmy inaczej. Ale tego nie zrobił. A właściwie – zrobił wszystko, żeby nie trafić. Ameyaw wyciąga bramkarza, zagrywa spod linii, Norweg ma przed sobą pustą bramkę i… kiks roku. xG? 0,96…
Jeśli ktoś szuka kandydata do pudła rundy, to mamy mocnego zawodnika w wyścigu.
Wcześniej przy 0:0 zrobiło się gorąco. Piłka trafia w rękę Jeana Carlosa, stadion wstrzymuje oddech. Sędzia uznał, że było za blisko, że wcześniej główka, że brak czasu na reakcję.
Statystyki meczowe są dla Rakowa niezbyt optymistyczne: Termalica oddaje 20 strzałów, my 9. To oczywiście głównie efekt drugiej połowy, gdy czerwono-niebiescy po prostu nie wyszli z szatni i zupełnie oddali pole gry swoim przeciwnikom. Sporo zamętu siała dwójka Kurzawa – Zapolnik i przy nieco lepszych umiejętnościach indywidualnych graczy gości, ten mecz mógł się skończyć nieco inaczej. Bo prawda jest taka: Raków był do ugryzienia. I to mocno.
Koniec końców 3 punkty zostały pod Jasną Górą i z tego trzeba się cieszyć. Mecz kompletnie do zapomnienia, czekamy już na kolejne, a w najbliższej kolejce arcyważny wyjazd do Poznania na mecz z Lechem.
Raków Częstochowa – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:0 (1:0)
Bramki: Lopez (42′)
Raków: Zych – Tudor, Racovițan, Mosór – Ameyaw (81, Ilenić), Struski, Bulat, Jean Carlos (61, Amorim) – Makuch (61, Diaby Fadiga), Ivi (69, Rocha) – Brunes (81, Pieńko).
Bruk-Bet Termalica: Chovan – Kopacz, Wolski, Fassbender (77, Jiménez), Kubica, Durdov (46, Zapolnik), Boboc, Ambrosiewicz, Matysik, Putivtsev (69, Sergio Guerrero), Strzałek (46, Kurzawa).
Fot. Marek Tęcza Fotografia
























