W środowe popołudnie kibiców w podokręgu częstochowskim czeka ciekawie zapowiadający się finał Pucharu Polski. Na nowym boisku w Rudnikach GKS Unia Rędziny podejmie Skrę Częstochowa, a stawką spotkania będzie nie tylko trofeum, ale też awans na szczebel wojewódzki.
Skra Częstochowa przystępuje do tego meczu w bardzo dobrej formie. Zespół prowadzony przez trenera Dariusza Klaczę ma za sobą udany okres w Betclic 3 lidze – seria zwycięstw i brak porażki w ostatnich tygodniach pokazują, że drużyna złapała rytm. Ostatni ligowy mecz tylko to potwierdził. Choć długo musieli gonić wynik, potrafili przejąć kontrolę po przerwie i odwrócić losy spotkania, co świadczy o ich jakości i charakterze.
Z drugiej strony jest Unia Rędziny, czyli zespół występujący na niższym poziomie rozgrywkowym, ale absolutnie nie można go skreślać. Dla gospodarzy to duże wydarzenie i ogromna szansa, żeby się pokazać. Gra u siebie, dodatkowa motywacja i świadomość, że do sukcesu brakuje jednego meczu, mogą sprawić, że Unia postawi trudne warunki.
Pucharowe mecze często wymykają się schematom i różnica ligowa nie zawsze ma decydujące znaczenie. Skra może być uznawana za drużynę bardziej doświadczoną i będącą w lepszym rytmie meczowym, ale Unia z pewnością nie odda tego spotkania bez walki.
Zapowiada się starcie, w którym zderzą się dobra forma gości z ambicją i determinacją gospodarzy. Pierwszy gwizdek zabrzmi w środę o godzinie 17:00.
Fot. Tomasz Wójciak
























