Gdy je masz na nogach, a są eleganckie i skupiają uwagę innych, czujesz się jak gwiazda, a masz wrażenie, że nie idziesz tylko płyniesz. Wszystko układa Ci się jak po maśle i jesteś po prostu happy. Aby je wykonać… potrzeba długiego procesu produkcyjnego, od projektanta po pastę do butów. O znoju wytwarzania tego arcyważnego elementu naszego stroju rozmawiamy dziś z ekspertem branży obuwniczej. Na naszej gospodarczej skrzynce zasiada dziś Tomasz Brymora, prezes zarządu Kacper Global z siedzibą w Myszkowie.
Życie Regionu: Jak długo trwa pana przygoda z produkcją obuwia?
Tomasz Brymora: Oj, niech sobie policzę… to już trwa zdecydowaną większość mojego już niekrótkiego życia. W branży obuwniczej pracuję od 16. roku życia. Skończyłem szkołę zawodową jako czeladnik-cholewkarz, potem ukończyłem technikum obuwnicze w zawodzie konstruktor-projektant, czyli… w sumie już 37 lat zajmuję się tworzeniem wygodnych butów dla dzieci, pań i panów. Prawie trzydzieści lat produkuję obuwie pod marką Kacper.
ŻR: To sporo, gratulacje.Czy zatrudnia pan w firmie projektantów? Kreujecie Państwo modę, czy działacie na zasadzie… robimy to, co trzepią inni i co schodzi…
TB: Dobre pytanie. Tak, od zawsze zatrudnialiśmy własnych projektantów, aby nasze obuwie wyróżniało się na tle innych produktów. Obecnie współpracujemy z projektantami, którzy tworzą wzornictwo przez nas wymyślone, dbając o modę i komfort przyszłego użytkownika. Czy kreujemy modę? Myślę, że mamy duży wpływ na to co ludzie noszą. To wymaga od nas wnikliwej analizy rynku i ciągłej pracy nad nowymi wzorami. Nie stosujemy plagiatów i nie „trzepiemy tego co schodzi”. To nasze projekty są kopiowane i wykorzystywane przez inne firmy – co nas denerwuje, ale zarazem daje satysfakcję, że to nasze produkty są „trzepane” przez inne znane marki.
ŻR: Czy posiadanie własnego sklepu firmowego i wsłuchiwanie się w uwagi klienta, pomaga w ulepszaniu obuwia i wpływa na rodzaj produkcji?
TB: Ernest Hemingway powiedział, że kiedy ludzie mówią, słuchaj ich uważnie. Zdecydowanie, sklepy fizyczne, stacjonarne, takie przy ulicy handlowej, można dodać staroświeckie, gdzie możesz pogadać, uśmiechnąć się, werbalnie lub niewerbalnie wyrazić swoją opinię, mają ogromny wpływ na nasze kolekcje i wzory, na tzw. cechy użytkowe obuwia przez nas wytwarzanego. Potwierdzam, posiadanie własnego sklepu ułatwia nam wsłuchiwanie się w uwagi i potrzeby klientów.
ŻR: Co my, Polacy, nosimy najchętniej? Obuwie tekstylne czy skórzane…
TB: Większość kupowanych przez Polaków butów to wyroby tekstylne. Buty skórzane, ze względu na wyższą cenę są produktem niszowym. Niestety wielu importerów ukrywa fakt stosowania sztucznych materiałów pod nazwami takimi jak np. eko-skóra, co my potocznie nazywamy „kiełbasą obuwniczą”. Noszenie jej jest niezdrowe nie tylko dla stóp, ale dla całego ciała. Importowane obuwie azjatyckie, tak zwane skórzane, w większości produkowane jest ze skór niewiadomego pochodzenia ze sporą dawką Chromu 6-wartościowego, używanego w procesie garbowania i konserwacji skór wierzchnich, który jest substancją rakotwórczą! Tu apeluję do konsumentów: weryfikujcie Państwo to, co kupujecie! Ostatnio zachorowalność na nowotwory wzrosła o 20 procent, co dziwnie zbiega się z masowym upadkiem polskich firm odzieżowych czy obuwniczych. Przypadek? Nie sądzę…J
ŻR: Firma Bartek S.A. długoletni lider polskiego rynku obuwia dziecięcego… upadła. Czy wszyscy producenci obuwia w Polsce borykają się z trudnościami?
TB: Tak, cała branża obuwnicza przeżywa gigantyczne problemy. Polskie obuwie jest zdecydowanie droższe od azjatyckich, a wynika to z wielu absurdów prawa europejskiego. W tym temacie mam wiele do powiedzenia, ale szczegóły zostawmy na inną okazję. Teraz odpowiem na to pytanie. Moja firma także boryka się z licznymi kłopotami, które dotykają całą branżę. Ledwo utrzymaliśmy trzy z siedmiu sklepów, a produkcję znacznie ograniczyliśmy. Dalej eksportujemy nasze buty na cały świat, jednak tracimy konkurencyjność na rzecz Azji, Brazylii czy nawet Portugalii. Wzrost kosztów produkcji w ostatniej pięciolatce, od cen energii, wynagrodzeń, podatków po zamknięcia rynków zbytu – to zbyt wiele dla rodzimych producentów, co może doprowadzić do kompletnej erozji polskich firm produkcyjnych – mikro, małych i średnich.
ŻR: Z doniesień prasowych wynika… mimo wszystko, że rynek obuwniczy w Polsce rośnie w siłę, a rodacy wydają więcej na zakup nowych butów. Jednak sama wielkość produkcji obuwia w naszym kraju systematycznie spada. Jak to jest naprawdę…
TB: Dane statystyczne można przedstawiać w różny sposób. Spójrzmy na człowieka idącego z psem… statystycznie, każdy z nich ma po trzy nogi. Faktem bezsprzecznym jest to, że produkcja obuwia skórzanego w Polsce w przeciągu kilku lat skurczyła się z ponad 45 do 16 mln. par obuwia rocznie. Jak na dłoni widzimy erozję polskich firm produkujących buty. Za to rośnie re-export towarów, którym nadaje się nazwę Produkt Polski czy… Wyprodukowano w Polsce. W UE większość znaczących, silnie rozwiniętych krajów, poza Polską, wprowadziło prawo chroniące swoje firmy produkcyjne i znak MADE IN… Niestety, nasz kraj – pomimo wielu rozmów w różnych branżach, nie wprowadził ochrony dla marki Produkt Polski.
ŻR: Rozwińmy nazwy procesów, które zadomowiły się w runku obuwniczym. Personalizacja obuwia, buty wegańskie, czy gamifikacja. O co w tym wszystkim chodzi?
TB: Personalizacja to bardzo modne słowo, które słyszymy na każdym kroku. Personalizowanie obuwia związane jest z nowoczesną technologią taką jak druk 3D, skanery, czy grafika laserowa. Wykorzystując te nowinki technologiczne jesteśmy w stanie wyprodukować buty dopasowane do potrzeb klienta rozmiarem, tęgością oraz wzornictwem. W trakcie personalizowania obuwia możemy zastosować także materiały produkowane np. z jabłek czy liści ananasa i nazwać je… wegańskimi. Niestety, materiały te pomimo określeń ekologiczne… z ekologią mają mało wspólnego, bo to manipulacja słowami. Gamifikacja, inaczej grywalizacja, to wtłaczanie dzieciom marek poprzez udział w grach, czego nie chce mi się nawet komentować. Nasza firma przeszła wiele etapów wdrażania różnych materiałów, ale jesteśmy zwolennikami tych naturalnych, które mają zdecydowanie szybszy proces rozkładu. Dbamy o środowisko…
ŻR: Platformy sprzedażowe w natarciu, a co z tradycyjnymi salonami obuwia? Tam urok mierzenia, stawania przed lustrem i obracania nóżką, raz w prawo, raz w lewo…
TB: Patrzę na obuwnicze sklepy internetowe z przymrużeniem oka. Jeszcze kilka lat temu system e-commerce był czymś nowym, rozwijającym się. Dzisiaj sklepów internetowych jest pełen komputer… J. Zadaj sobie pytanie Czytelniku, czy chciałbyś, aby ktoś wysłał Tobie w zamówieniu wielokroć przymierzane, zadeptane buty? W sklepie „staroświeckim” wybierasz i przymierzasz co chcesz i reagujesz tu i teraz. Co się dzieje z tysiącami par przymierzanych i zwracanych produktów? E-commerce tak, ale nie w ubraniach… a szczególnie skórzanych butach. Oczywiście to jest moja opinia i ja wolę przed lustrem obracać nóżką raz w lewo, raz w prawo…J
ŻR: Trwa karnawał, którego ważnym elementem jest obuwie. Jest jakaś nowość obuwnicza, czy ciągle dominują u pań wysokie szpilki, a u panów pastowane pantofle?
TB: Ważne, aby obuwie w którym wybieramy się na zabawę karnawałową i chcemy przetańczyć w nim całą noc były WYGODNE. W tym roku modne są kolory metaliczne, ozdabiane kokardami czy cekinami. A mężczyźni mogą wypastować swoje ulubione pantofelki, ale polecam im pokusić się o zakup nowych, dopasowanych do swojego stroju lub partnerki. Dzisiaj np. sneacersy (fioletowe lub srebrne) wpisują się w trendy mody tak samo jak łączenie vintage z nowoczesnością…
ŻR: Widać, że moda to pana pasja…Na koniec jakaś porada dla czytelników Życia Regionu, bo zima trzyma, a zbliża się luty…
TB: Idzie luty, podkuj buty… Panie redaktorze, jest inna wersja tego powiedzenia… „idzie luty, włóż dobre buty”. Nie chcę kokietować kolejną maksymą: „idzie luty, włóż od Kacpra buty”. Tak na poważnie, życzę wszystkim, aby w tym miesiącu pamiętali nosić po prostu ciepłe i wygodne buty, z podeszwą pełną nacięć ewakuacyjnych…
Dziękuję za rozmowę Jerzy Skrzynecki
























