Co roku to samo: ferie zimowe się zbliżają, a w głowie rodziców zapala się lampka „jak oderwać dzieci od telefonu?”. Znamy to aż za dobrze. Na szczęście tym razem odpowiedź przyszła sama. I to sportowa.
Rugby Club Częstochowa odpala akcję „Ferie z Jajem” i szczerze? Brzmi jak coś, co naprawdę może wciągnąć dzieciaki. Od 18 do 27 lutego 2026 roku dziewczyny i chłopaki mogą wpaść na otwarte treningi rugby – bez presji, bez zobowiązań, za to z masą ruchu i dobrej energii.
Jeśli komuś rugby kojarzy się wyłącznie z twardą grą dla dorosłych facetów, to czas zmienić myślenie. W wersji dziecięcej to przede wszystkim zabawa, rozwój sprawności i nauka współpracy. Trenerzy wiedzą, co robią, a treningi są dopasowane do wieku uczestników. Tu nie chodzi o brutalność, tylko o koordynację, pewność siebie i bycie częścią drużyny.
Najlepsze jest to, że nie trzeba mieć żadnego sportowego CV. Serio. Wystarczy dres, sportowe buty i odrobina ciekawości. Reszta przychodzi sama – razem z uśmiechem i zmęczeniem, które oznacza dobrze spędzony czas.
Zajęcia odbywają się w kilku grupach wiekowych – od przedszkolaków po młodzików – głównie w środy i piątki, w salach gimnastycznych w Częstochowie. Godziny są sensowne, miejsca sprawdzone, a wszystko ogarnięte tak, żeby dzieciaki mogły skupić się na jednym: dobrej zabawie.
Dla mnie największą wartością rugby jest coś więcej niż ruch. To sport, który uczy szacunku, odpowiedzialności i grania zespołowego. Takie rzeczy zostają z dziećmi na długo, nie tylko na ferie.
Jeśli ktoś szuka pomysłu na ferie inne niż kanapa + konsola, to „Ferie z Jajem” są naprawdę solidną opcją. Szczegóły, dokładny harmonogram i informacje o szkółce rugby można znaleźć na stronie:
👉 www.rcc.czest.pl/szkolka
Czasem jeden trening wystarczy, żeby zapalić nową pasję. A ferie są do tego idealnym momentem.
Fot. RCC
























