Sobota była pierwszym dniem turnieju Cornacchia World Cup, na którym możemy oglądać dwie ekipy Budmar AZS Stoelzle Częstochowa. Zarówno nasi juniorzy jak i juniorzy młodsi poradzili sobie doskonale i dziś zagrają w strefie „Gold stage”, czyli tej walczącej o triumf w całej imprezie.
Podopieczni Wojciecha Pudo startujący w rozgrywkach B19 w swojej grupie nie mieli sobie równych. Kolejno pokonali Boswell School 2:0 (25:13, 25:13), następnie bez problemów wygrali z OK Žužemberk 2:0 (25:16, 25:19). Dopiero w ostatnim meczu napotkali nieco więcej problemów. Włoska drużyna Volley Prata Academy postawiła twarde warunki, ale w najważniejszych momentach meczu biało-zieloni „włączyli” tryb turbo i wygrali również bez straty seta (25:20, 25:20). To oczywiście oznacza pierwsze miejsce w grupie i walkę o zwycięstwo w całym turnieju. Dziś o 11:30 w Pordenone drużyna AZS-u zagra z Eagles Vergati (Włochy).
Młodsi koledzy pod wodzą Pawła Tomaszewskiego rywalizowali z kolei w rozgrywkach B17 i również wyszli obronną ręką z meczów grupowych. Przegrali co prawda pierwsze starcie z Kioene Padova 1:2 (23:25, 25:22, 13:15), ale później było już tylko lepiej. Najpierw pokaz siły w meczu z SC Espinho 2:0 (25:8, 25:14), a na koniec znów 2:0 (25:20, 25:7) z YYC Eagles. Częstochowianie awansowali do ćwierćfinału z drugiego miejscu i również o 11:30 w Aviano zmierzą się z HVA Performance, które nie zaznało smaku porażki w pierwszym dniu rozgrywek.
Fot. Michał Suliga


























