OSTATNI TANIEC NA LORECIE. SKRA CHCE ZAMKNĄĆ SEZON Z PRZYTUPEM

Jeszcze niedawno wszyscy zastanawiali się, w którą stronę pójdzie ta drużyna. Dziś? Skra Częstochowa może spojrzeć na rundę wiosenną z podniesioną głową i poczuciem, że zrobiła kawał dobrej roboty. W piątek o 19:00 przy Loretańskiej ostatni raz w tym sezonie będziemy świadkami trzecioligowych emocji. Rywalem Skrzaków będzie KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój.

Ta wiosna miała wszystko. Były momenty trudne, były mecze szalone i były takie wieczory, po których kibice wychodzili ze stadionu z szerokim uśmiechem. Po bolesnym 0:5 w Gorzowie niewielu spodziewało się, że Skra tak szybko wrzuci wyższy bieg. A jednak. Drużyna prowadzona przez trenera Dariusza Klaczę nie tylko się podniosła, ale zaczęła grać futbol, który zwyczajnie chciało się oglądać.

Najpierw był rollercoaster z MKS-em Kluczbork zakończony wygraną 5:4 i kapitalnym golem Przemysława Sajdaka. Potem przyszły kolejne solidne występy, punkty zdobywane z czołówką i seria meczów, w których Skra udowadniała, że nie zamierza być jedynie ligowym tłem. Lechia Zielona Góra, Zagłębie II Lubin czy Miedź II Legnica przekonały się, że młoda ekipa z Częstochowy potrafi być niewygodna dla każdego.

Największe wrażenie robi jednak coś innego. Ta drużyna dojrzewała na oczach kibiców. Zespół budowany praktycznie od zera w krótkim czasie stał się monolitem, który miał pomysł na siebie i charakter. Przeciwnicy regularnie podkreślali kulturę gry Skry, a kibice mogli oglądać ekipę, która nie bała się grać odważnie i z fantazją.

Choć marzenia o awansie ostatecznie uciekły, trudno mówić o rozczarowaniu. Raczej o niedosycie, bo Skra pokazała, że potrafi rywalizować z najlepszymi w lidze. Końcówka sezonu dała się we znaki, zabrakło może świeżości, może odrobiny szczęścia, ale jedno jest pewne: ci zawodnicy zostawili na boisku masę serca.

Piątkowy mecz będzie więc czymś więcej niż tylko kolejną ligową kolejką. To pożegnanie z „Loretą” w obecnym sezonie i dobra okazja, by jeszcze raz podziękować drużynie za emocje, których w ostatnich miesiącach zdecydowanie nie brakowało.

Początek spotkania Skra Częstochowa – KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój w piątek o godz. 19:00.

Fot. Marek Tęcza Fotografia

Udostępnij:

Facebook
Twitter
X
LinkedIn
Search

Najbardziej Popularne

Partnerzy relacji sportowych:
ZR logo
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.