Są artyści, którzy nie tylko śpiewają, ale przede wszystkim czują – i właśnie to czucie przekazują dalej. Anna Sapis, była wokalistka zespołu „Filing”, należy do grona tych twórców, dla których muzyka jest czymś więcej niż dźwiękiem. To język emocji, doświadczeń i wewnętrznych przemian. W rozmowie z „Życiem Regionu” opowiada o swojej drodze, o tym, co ją ukształtowało, co daje jej siłę i dokąd zmierza. To szczery i spokojny wywiad o poszukiwaniu harmonii, budowaniu relacji i odnajdywaniu wolności – zarówno na scenie, jak i poza nią.
Życie Regionu: Na początek chciałabym zapytać Cię o coś bardzo prostego, ale jednocześnie znaczącego – jak opisałabyś siebie w tym momencie swojego życia, gdybyś miała użyć tylko trzech słów?
Anna Sapis: Jestem w drodze. To określenie najlepiej oddaje to, w jakim miejscu się znajduję, bo czuję, że wiele rzeczy wciąż się we mnie kształtuje i rozwija.
Życie Regionu: A gdybyśmy zeszli trochę niżej, do codzienności – co obecnie daje Ci spokój i radość, nawet w tych najmniejszych, pozornie nieistotnych momentach?
Anna Sapis: Spokój i radość dają mi przede wszystkim spotkania z przyjaciółmi, z bliskimi. Uwielbiam też przebywać na łonie natury. To są takie chwile, które pozwalają się zatrzymać i po prostu być tu i teraz. Oprócz tego ogromną rolę odgrywa tworzenie muzyki, bo to jest przestrzeń, w której mogę się wyrazić i uporządkować swoje emocje. Myślę, że właśnie w tych prostych rzeczach kryje się największa wartość.
Życie Regionu: Gdybyś mogła zaplanować swój idealny dzień – taki, który w pełni odpowiada Twoim potrzebom – jak by on wyglądał?
Anna Sapis: Mój idealny dzień to przede wszystkim dzień spokojny. Taki, w którym jest harmonia, brak pośpiechu i pewnego rodzaju lekkość. Ważne jest dla mnie, żeby wszystko działo się naturalnie, bez napięcia. Myślę, że w takim dniu znalazłoby się miejsce zarówno na muzykę, jak i na zwykłe bycie z bliskimi.
Życie Regionu: Zatrzymajmy się na chwilę przy Tobie jako człowieku, nie artystce. Co w sobie lubisz najbardziej?
Anna Sapis: Na pewno szczerość i prawdziwość. Staram się być autentyczna w relacjach z ludźmi i to jest dla mnie bardzo ważne. Do tego dochodzi poczucie humoru i dystans do życia, które pomagają przetrwać trudniejsze momenty. Myślę, że to są cechy, które w pewien sposób mnie definiują.
Życie Regionu: A jaka jesteś naprawdę, kiedy nikt nie patrzy, kiedy nie ma sceny, publiczności, oczekiwań?
Anna Sapis: Jestem osobą wrażliwą, która dużo przeżywa i analizuje. Ale jednocześnie potrafię być też leniwa i pozwolić sobie na odpoczynek. Uważam, że to jest naturalne i potrzebne, żeby zachować równowagę.
Życie Regionu: Czy pamiętasz moment, w którym poczułaś, że śpiewanie to coś więcej niż pasja – że to Twoja droga?
Anna Sapis: Tak naprawdę towarzyszyło mi to od dziecka. Już wtedy wiedziałam, że chcę śpiewać i że to jest coś, co sprawia mi ogromną radość. Pamiętam sytuacje, kiedy podglądałam zespoły grające na żywo i byłam tym absolutnie zafascynowana. To były takie pierwsze impulsy, które później tylko się umacniały.
Życie Regionu: Dlaczego właśnie rock stał się Twoim językiem muzycznym?
Anna Sapis: Rock daje mi możliwość wyrażenia emocji w bardzo intensywny sposób. To gatunek, który pozwala mówić głośno o rzeczach, które często są tłumione. Oczywiście każda muzyka ma swoją wartość, ale w rocku czuję największą autentyczność i swobodę.
Życie Regionu: Co dzieje się w Tobie, kiedy wychodzisz na scenę? Jak zmienia się Twoja energia?
Anna Sapis: Kiedy wychodzę na scenę, bardzo zależy mi na tym, żeby nawiązać kontakt z publicznością. To jest dla mnie kluczowe. Staram się poprzez teksty i emocje dotrzeć do ludzi i stworzyć z nimi pewnego rodzaju więź. To nie jest tylko występ – to jest wspólne przeżywanie.
Życie Regionu: Twoje doświadczenia – zarówno te dobre, jak i trudne – wpłynęły na Twoją drogę. Co Ci dały?
Anna Sapis: Każde doświadczenie wnosi coś wartościowego. Nauczyłam się patrzeć na różne sytuacje z szerszej perspektywy i lepiej rozumieć ludzi. Ale też zrozumiałam, że nie można poświęcać wszystkiego dla jednej pasji. Czasami trzeba znaleźć granicę, żeby nie stracić siebie.
Życie Regionu: Co zostawiłabyś w przeszłości, a co zabrała ze sobą dalej?
Anna Sapis: Zostawiłabym cierpienie i trudne emocje, które nie są już potrzebne. Natomiast zabrałabym siłę, którą dzięki nim zdobyłam. To coś, co pozwala iść dalej.
Życie Regionu: Jak wyglądałaby Twoja idealna przestrzeń muzyczna?
Anna Sapis: To przede wszystkim ludzie, którzy się rozumieją i mają wspólny cel. Ważna jest dobra atmosfera, ale też zaangażowanie. Myślę, że bez tego trudno stworzyć coś wartościowego.
Życie Regionu: A Twój wymarzony projekt muzyczny?
Anna Sapis: Zespół, w którym każdy wnosi coś od siebie, ale jednocześnie wszyscy zmierzają w tym samym kierunku. Skład klasyczny – gitary, bas, perkusja, może piano. Ale najważniejsze jest porozumienie i wspólna energia.
Życie Regionu: W jakiej przestrzeni tworzysz najlepiej?
Anna Sapis: Najczęściej w ciszy, kiedy mogę się skupić i wsłuchać w siebie. To momenty refleksji, przemyśleń. Teksty często wynikają z moich doświadczeń, ale też z obserwacji świata.
Życie Regionu: Co czujesz, kiedy widzisz reakcję publiczności?
Anna Sapis: To jest coś niezwykłego. Kiedy widzę, że ktoś przeżywa to razem ze mną, że śpiewa czy się wzrusza – to daje ogromne poczucie sensu. To właśnie dla takich momentów wychodzę na scenę.
Życie Regionu: Scena bardziej Cię zmienia czy wzmacnia?
Anna Sapis: Zdecydowanie wzmacnia. To ogromna dawka energii, która zostaje ze mną na długo. Nawet zmęczenie po koncercie ma wtedy zupełnie inny wymiar. Droga do domu wtedy jest naprawdę bardzo przyjemna, pomimo zmęczenia fizycznego.
Życie Regionu: Jaką energię chcesz zostawiać ludziom po koncercie?
Anna Sapis: Chciałabym, żeby była to energia pozytywna. Nawet jeśli utwory są trudne, staram się kończyć koncert w sposób optymistyczny. To dla mnie bardzo ważne.
Życie Regionu: Co powiedziałabyś sobie sprzed kilku lat?
Anna Sapis: Powiedziałabym „jej” żeby nie bała iść się do przodu!
Życie Regionu: Jedno słowo, które najlepiej opisze Twój nowy etap w życiu i muzyce?
Anna Sapis: Wolność.
Życie Regionu: Czego dziś najbardziej chcesz – jako artystka i jako człowiek?
Anna Sapis: Chcę tworzyć wspomnienia i realizować marzenia. Nie tylko te związane z muzyką, ale też te bardziej osobiste. Myślę, że to jest dla mnie teraz najważniejsze.
Życie Regionu: Czego możemy Ci życzyć na przyszłość?
Anna Sapis: Radości z muzyki i dobrej współpracy z ludźmi. Spokoju i możliwości tworzenia w przyjaznej atmosferze. To jest coś, co naprawdę ma znaczenie.
Życie Regionu: My, jako redakcja, życzymy Ci żebyś się nie zmieniała! Czekamy na Twoje nowe, autorskie, piosenki. Będziemy dopingować i bacznie obserwować Twoją dalszą drogę.
Anna Sapis: Dziękuję bardzo! Nowe utwory już „się tworzą”, do zobaczenia na koncertach!
Rozmowa z Anną Sapis to opowieść o dojrzewaniu – nie tylko artystycznym, ale przede wszystkim ludzkim. To historia o poszukiwaniu równowagi, o wyciąganiu wniosków i o odwadze, by iść dalej swoją drogą. Dziś najważniejszym słowem w jej życiu jest wolność – i wszystko wskazuje na to, że właśnie ona poprowadzi ją ku kolejnym muzycznym rozdziałom.
Fot. Tomasz Wójciak















