WALKA O PODIUM WCHODZI W DECYDUJĄCĄ FAZĘ

Dzisiaj w zaległym meczu PKO BP Ekstraklasy Raków Częstochowa podejmie Jagiellonię Białystok. To bardzo ważne spotkanie dla obu drużyn, zarówno „Medaliki” jak i Jaga mają na swoim koncie po 49 punktów i mają jeszcze matematyczne szanse nawet na mistrzostwo Polski. Częstochowianie po przegranym finale Pucharu Polski pewnie wygrali z Koroną Kielce 2:0, natomiast Jagiellonia w ostatniej kolejce rzutem na taśmę pokonała Pogoń Szczecin 3:2.

Środowe starcie będzie przedostatnim spotkaniem Rakowa na własnym boisku, w ostatniej kolejce na Limanowskiego przyjedzie Arka Gdynia. Po trzech wygranych z rzędu apetyty kibiców znów zostały rozbudzone i w Częstochowie coraz śmielej mówi się o wicemistrzowie, które daje przepustkę do kwalifikacji Ligi Mistrzów.

Raków Częstochowa po zmianie trenera wygląda zdecydowanie lepiej. Debiut Dawida Kroczka przy ławce trenerskiej wypadł bardzo obiecująco, bo częstochowianie pewnie ograli Koronę Kielce 2:0. Szczególnie mogły podobać się bramki Lamine’a Diaby’ego Fadigi i Marko Bulata, które spokojnie mogłyby kandydować do gola kolejki. Drużyna odzyskała pewność siebie, a kibice znów zaczęli wierzyć, że sezon może zakończyć się czymś więcej niż tylko miejscem w czołówce.

Jagiellonia również przyjedzie do Częstochowy w dobrych nastrojach. Zespół Adriana Siemieńca w ostatniej kolejce pokonał Pogoń Szczecin 3:2 po bardzo emocjonującym meczu. Bohaterami białostoczan byli Kajetan Szmyt, Afimico Pululu oraz Bernardo Vital. Szczególnie Pululu jest w ostatnich tygodniach w świetnej formie i będzie jednym z największych zagrożeń dla defensywy Rakowa.

Obie drużyny doskonale wiedzą, o jaką stawkę toczy się gra. Wicemistrzostwo Polski oznacza start w eliminacjach do Ligi Mistrzów, a to nie tylko prestiż, ale też ogromne pieniądze i szansa na kolejną europejską przygodę. Każdy punkt może więc mieć ogromne znaczenie, szczególnie że sezon powoli wchodzi w decydującą fazę.

Historia bezpośrednich spotkań delikatnie przemawia na korzyść Rakowa. Częstochowianie wygrali dziewięć z siedemnastu ligowych meczów przeciwko Jagiellonii. Jesienią Medaliki triumfowały w Białymstoku 2:1 po dwóch trafieniach Oskara Repki i dziś kibice liczą na powtórkę tego scenariusza.

Jedno jest pewne — przy Limanowskiego zapowiada się naprawdę gorący wieczór. Obie ekipy mają o co grać, a stawka tego meczu może okazać się kluczowa w kontekście walki o europejskie puchary i ligowe podium. Początek meczu o godzinie 20:30.

Fot. Marek Tęcza Fotografia

Udostępnij:

Facebook
Twitter
X
LinkedIn
Search

Najbardziej Popularne

Partnerzy relacji sportowych:
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.