Złoto smakuje wyjątkowo. Damian Natoński o triumfie w Lesznie i walce o kolejne cele

Zdobycie Drużynowego Klubowego Mistrzostwa Europy w Lesznie to ogromny sukces dla całej drużyny. O kulisach mistrzowskiego triumfu, atmosferze w zespole oraz nadchodzącym hitowym starciu z Szawerem opowiada Damian Natoński.

Życie Regionu: Jakie emocje towarzyszyły Wam po zdobyciu złota Drużynowych Klubowych Mistrzostw Europy w Lesznie?

Damian Natoński: Przez cały finał musieliśmy być skoncentrowani na swojej robocie. Pełne skupienie i koncentracja były konieczne, aby popełniać jak najmniej błędów. Przed ostatnim biegiem było bardzo ciasno w czołówce, jednak w końcowym rozrachunku po kapitalnym wyścigu Bartka Grabowskiego, naszego człowieka od zadań specjalnych, przypieczętowaliśmy tytuł dla drużyny. Gdy Bartek przekroczył linię mety przed zawodnikiem z Torunia, emocje puściły. Wybiegliśmy całą drużyną na tor i zapanowała niesamowita euforia. Sam prezes popłakał się ze szczęścia. Dla takich chwil warto trenować i świętować później wspólne sukcesy.

Życie Regionu: Czy przed turniejem czuliście, że jesteście gotowi walczyć o najwyższy stopień podium?

Damian Natoński: Oczywiście. Do Leszna jechaliśmy z nastawieniem walki o złoty medal. Najważniejsze było jednak najpierw dostać się do finału. Eliminacje i półfinały wygraliśmy, więc apetyt rósł w miarę jedzenia. Wiele osób mówiło przed finałem, że jesteśmy faworytem, ale każdy musiał wykonać swoją pracę najlepiej jak potrafił. Finał rządzi się swoimi prawami. Mieliśmy bardzo wyrównany skład i kiedy jednemu zawodnikowi coś nie wychodziło, drugi potrafił go godnie zastąpić. To był jeden z kluczy do sukcesu.

Życie Regionu: Jak oceniasz swoją indywidualną dyspozycję podczas mistrzostw? Jesteś z siebie zadowolony?

Damian Natoński: Swój występ oceniam pozytywnie, poza finałem, o którym już wspomniałem. Eliminacje i półfinał pojechałem na dobrym poziomie. Zawsze mogło być jeszcze lepiej, ale udało się dołożyć cenne punkty do dorobku drużyny i awansować do kolejnych etapów turnieju.

Życie Regionu: Już w niedzielę ponownie pojedziecie w Lesznie, tym razem przeciwko Szawerowi. Czujecie, że będzie to jeden z najważniejszych meczów sezonu?

Damian Natoński: Zgadza się. W najbliższą niedzielę ponownie zawitamy do Leszna, tym razem na mecz ligowy przeciwko Szawerowi. To będzie bardzo trudne spotkanie. Szawer na swoim torze jest piekielnie mocny, ma świetnych zawodników i atut własnego toru. My jednak łatwo skóry nie sprzedamy i zrobimy wszystko, by wygrać ten arcyważny mecz. To będzie hit kolejki, bo spotkają się dwie niepokonane drużyny. Dodatkowo będzie to starcie mistrza Europy z czwartą drużyną Starego Kontynentu. Zapowiada się świetne widowisko. Pokazaliśmy już, że potrafimy wygrywać i dobrze jeździć na leszczyńskim owalu. Mamy swoje atuty i na pewno będziemy chcieli je wykorzystać. Zwycięzca tego spotkania może objąć samodzielne prowadzenie w tabeli i przybliżyć się do tytułu mistrza Polski. W tym roku nie ma rundy play-off, więc każdy mecz jest jak finał.

Życie Regionu: Na koniec — jaki cel stawiacie sobie jako drużyna na dalszą część sezonu po zdobyciu klubowego mistrzostwa Europy?

Damian Natoński: Sezon jest jeszcze długi i tak naprawdę nie jesteśmy nawet w jego połowie. Przed nami między innymi Mistrzostwa Polski Par Klubowych na naszym domowym torze w Ostrowie Wielkopolskim. Bardzo chcielibyśmy wygrać te zawody i zdobyć złoty medal przed własną publicznością. Oczywiście naszym głównym celem pozostaje obrona mistrzowskiego tytułu w lidze. Musimy dalej ciężko trenować i pracować, aby na koniec sezonu być zadowolonym z osiągniętych wyników.

Fot. Marek Tęcza

Udostępnij:

Facebook
Twitter
X
LinkedIn
Search

Najbardziej Popularne

Partnerzy relacji sportowych:
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.