Częstochowa przez trzy dni była stolicą polskiego tenisa stołowego niesłyszących. W Akademickim Centrum Sportu Uniwersytetu Jana Długosza rozegrano 51. Mistrzostwa Polski, a gospodarze z AZS UJD mają po nich naprawdę sporo powodów do zadowolenia. Siedmioro reprezentantów częstochowskiego klubu wywalczyło aż 17 medali, w tym sześć złotych.
Do rywalizacji stanęło 43 zawodników i zawodniczek z klubów z całej Polski. Przy stołach nie brakowało emocji, a reprezentanci AZS UJD od początku pokazali, że zamierzają mocno zaznaczyć swoją obecność.
Najwięcej powodów do świętowania miał Karol Jabłoński, który z Częstochowy wyjechał z trzema złotymi medalami. Najpierw wygrał singla seniorów, później razem z Pawłem Piętą triumfował w deblu, a kolejne złoto dorzucił w mikście, gdzie grał w parze z Julią Leszczyńską.
Świetnie spisała się również sama Leszczyńska. Została mistrzynią Polski seniorek w grze pojedynczej, a następnie razem z Jabłońskim sięgnęła po złoto w grze mieszanej. Brąz w singlu dołożyła Karolina Żołnowska.
Swoje złote żniwa mieli też juniorzy. Wiktor Nowakowski wygrał rywalizację indywidualną do lat 17, a później razem z Bartoszem Łukasikiem zwyciężył również w deblu. W tej kategorii brązowe medale w singlu zdobyli Rafał Kozieł i Bartosz Łukasik.
Osobna historia to Paweł Pięta. Częstochowianin dorzucił do swojej kolekcji złoto w deblu oraz dwa brązowe medale – w singlu i mikście. I właśnie te trzy krążki mają szczególne znaczenie. Pięta ma już na koncie 69 medali mistrzostw Polski, co jest absolutnym rekordem.
Bilans AZS UJD robi więc wrażenie: 17 medali – 6 złotych, 2 srebrne i 9 brązowych. Do tego dochodzą rekordy i kolejne mistrzowskie tytuły. Jak na gospodarzy imprezy – trudno było wyobrazić sobie lepszy weekend przy tenisowych stołach.
Fot. Mawa AZS UJD Częstochowa – tenis stołowy


















