Lotnisko Rudniki w Kościelcu na jeden dzień zamieniło się w prawdziwe królestwo latawców. W niedzielę, 4 października, odbyła się już 59. edycja zawodów, w których spotkali się najmłodsi konstruktorzy, młodzież i dorośli.
Na starcie pojawiły się konstrukcje w trzech klasach: latawców płaskich, skrzynkowych oraz OPEN. Nie wystarczyło jednak zbudować czegoś, co dobrze wygląda. Jury oceniało również to, jak dana konstrukcja radzi sobie w powietrzu. Liczyła się zarówno jakość wykonania i pomysł na zdobienie, jak i sam lot. Dodatkowe punkty można było zgarnąć za specjalny pokaz.
W rywalizacji latawców płaskich najlepiej poradził sobie Tobiasz Symonowicz, który uzbierał 52 punkty. Tuż za nim znalazł się Igor Kozak z dorobkiem 49 punktów, a trzecie miejsce zajęła Natalia Smaga – 47 punktów.
W klasie latawców skrzynkowych różnice również były niewielkie. Zwyciężył Oliwier Braszczyk, który zdobył 46 punktów. Drugie miejsce przypadło Wojciechowi Kozłowskiemu – 45 pkt, natomiast na trzeciej pozycji uplasował się Kacper Cedro z wynikiem 38 punktów.
Najbardziej otwarta rywalizacja odbyła się oczywiście w kategorii OPEN. Tutaj najlepszy okazał się Tomasz Klimkowski, który zakończył zawody z wynikiem 50 punktów. Marcin Sikorski zdobył 49 punktów i musiał zadowolić się drugim miejscem, a podium uzupełniła Adrianna Dulemba z 44 punktami.
Zawody w Rudnikach pokazały, że modelarstwo wcale nie musi być zamknięte w pracowni. Wystarczy kawałek nieba, trochę wiatru, własnoręcznie przygotowany latawiec i można zrobić z tego całkiem poważną sportową rywalizację. A przy okazji, całkiem efektowne widowisko.
Fot. Aeroklub Częstochowski – Lotnisko Rudniki.






















