Skra 1926 Częstochowa i GKS Unia Rędziny
w finale Poltent Pucharu Polski Podokręgu Częstochowa.
Wtorkowy wieczór przyniósł kibicom z regionu prawdziwy festiwal bramek. W półfinałach Poltent Pucharu Polski Podokręgu Częstochowa obejrzeliśmy aż 23 gole! Już przed rozpoczęciem spotkań wielu ekspertów wskazywało na Skrę Częstochowa i Unię Rędziny, jako głównych faworytów do gry w wielkim finale. Obie drużyny nie tylko potwierdziły swoją dominację, ale też urządziły sobie efektowny korespondencyjny „pojedynek na gole”, pokazując ogromną siłę ofensywną.
UNIA MELDUJE WYKONANIE ZADANIA
LKS Pogoń Kłomnice – GKS Unia Rędziny 0:8 (0:6)
Bramki: 10′, 23′, 28′ Kasprzycki, 26′, 30′ Żabik, 59′ Przygodzki, 2′ Pasiuk, 90′ Żurawski
Jako pierwsi na boisko wyszli piłkarze Pogoni Kłomnice i Unii Rędziny. Spotkanie rozpoczęło się w piorunującym tempie – już w 2 minucie Pasiuk wykorzystał błąd defensywy gospodarzy i dał gościom prowadzenie. Był to sygnał do absolutnej dominacji Unii, która w kolejnych minutach raz za razem rozmontowywała linię obrony Pogoni.
Do przerwy zawodnicy z Rędzin prowadzili aż 6:0, a na listę strzelców wpisali się jeszcze dwukrotnie Żabik i notując klasycznego hat-tricka Kasprzycki. Każdy kolejny gol podcinał skrzydła gospodarzom, którzy mimo ambicji i zaangażowania nie byli w stanie zatrzymać ofensywnej fali.
Po zmianie stron Unia nieco zwolniła tempo, ale nadal kontrolowała przebieg wydarzeń. Przygodzki podwyższył wynik w 59 minucie, a w doliczonym czasie gry Żurawski przypieczętował efektowne zwycięstwo 8:0.
Unia Rędziny jako pierwsza zameldowała się w finale, pokazując skuteczność, charakter i piłkarską jakość, która stawia ich w roli wymagającego rywala w finale.
SKRA DEMOLUJE STARCZE
Czarni Starcza – Skra Częstochowa 0:15 (0:6)
Bramki: 9′ 50′ 70′ Łukasiewicz, 17′ 23′ Cieślak, 28′ Dmytryszyn, 31′ Zieliński, 43′ 64′ Lusiusz, 66′ 67′ Mazanek, 72′ Gołębiewski, 83′ 90′ Metlushko, 87′ Kołodziejczyk
Godzinę później do gry przystąpiła Skra Częstochowa, która udała się do Starczy na starcie z miejscowymi Czarnymi. Choć gospodarze sprawili w tej edycji Pucharu niespodziankę, eliminując Pilicę Koniecpol po rzutach karnych, tym razem różnica klas była aż nadto widoczna.
Skra, mimo że wybiegła w mocno przemeblowanym składzie, od pierwszych minut kontrolowała spotkanie. Już w 9 minucie wynik otworzył Jakub Łukasiewicz, a chwilę później do siatki trafiał dwukrotnie Seweryn Cieślak. Gole padały w regularnych odstępach, a defensywa Czarnych nie była w stanie powstrzymać rozpędzonych „Skrzaków”. Do przerwy goście prowadzili 6:0, a najlepszym trafieniem popisał się 17-letni Borys Dmytryszyn, który potężnym uderzeniem zza pola karnego nie dał szans bramkarzowi gospodarzy.
Po przerwie Skra nie zwalniała tempa. Kolejne trafienia dołożyli m.in. Nikodem Kossakowski (z rzutu karnego), Mateusz Lusiusz, Radosław Gołębiowski oraz Paweł Kołodziejczyk. Najwięcej powodów do radości miał jednak Jakub Łukasiewicz, który skompletował hat-tricka, oraz Ivan Metlushko – po wejściu z ławki zdobył dwa gole, zamykając dzieło zniszczenia.
Czarni Starcza walczyli ambitnie, a po końcowym gwizdku podkreślali, że mecz ze Skrą był dla nich ogromnym doświadczeniem i lekcją na przyszłość. Sam wynik 0:15 to bolesna porażka, ale atmosfera wokół meczu szczególnie wspaniały doping i wsparcie kibiców pozwoliły gospodarzom zakończyć tę przygodę z honorem.
WIELKI FINAŁ
W finale Poltent Pucharu Podokręgu Częstochowa zobaczymy więc starcie dwóch drużyn, które w półfinałach urządziły sobie strzeleckie festiwale. Skra Częstochowa, trzecioligowiec z ogromnym potencjałem i szeroką kadrą, zmierzy się z pełną determinacji Unią Rędziny.
Czy doświadczenie i jakość Skry pozwolą jej sięgnąć po trofeum, czy też Unia zdoła sprawić niespodziankę i napisać własną piękną historię?
Jedno jest pewne – kibiców czeka pasjonujące widowisko.
(DB)
Foto:damian.bachniak.photography





























