WŁÓKNIARZ POKAZAŁ CHARAKTER, CHOĆ PUNKTÓW ZNÓW ZABRAKŁO

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa wrócił z Lublina bez punktów, ale tym razem kibice mogli dostrzec kilka powodów do optymizmu. Faworyzowany ORLEN OIL Motor Lublin wygrał 50:40, jednak częstochowianie momentami potrafili skutecznie postawić się jednej z najmocniejszych drużyn w lidze.

Spotkanie rozpoczęło się zaskakująco dobrze dla gości. Już w pierwszym biegu świetnym atakiem popisał się Jakub Miśkowiak, który po odważnej jeździe na pierwszym łuku objął prowadzenie i nie oddał go aż do mety. Włókniarz wywalczył remis, dając sygnał, że nie przyjechał do Lublina tylko po najniższy wymiar kary.

Później gospodarze wrzucili jednak wyższy bieg. Dwa kolejne wyścigi zakończyły się ich podwójnymi zwycięstwami i przewaga Motoru szybko urosła do ośmiu punktów. Mimo to zawodnicy z Częstochowy nie spuścili głów.

Najwięcej emocji po stronie Włókniarza dostarczał Jaimon Lidsey. Australijczyk był szybki, szukał różnych ścieżek na torze i nie bał się atakować bardziej utytułowanych rywali. Kilka razy mocno naciskał Martina Vaculika, a później sam sięgnął po biegowe zwycięstwo. To właśnie jego jazda mogła najbardziej podobać się sympatykom biało-zielonych.

W kolejnych seriach wynik pozostawał pod kontrolą Motoru, ale Włókniarz nie pozwalał rywalom na całkowitą dominację. Na torze często oglądaliśmy remisy biegowe, a częstochowianie prezentowali się zdecydowanie lepiej niż podczas pierwszego meczu obu drużyn w tym sezonie.

Po stronie gości wyróżniali się przede wszystkim Miśkowiak i Lidsey. To oni zdobywali najwięcej punktów i brali na siebie ciężar walki z lublinianami. Wsparcie dawał także Rohan Tungate, który jako trzeci zawodnik Włókniarza potrafił przywieźć za plecami rywali komplet punktów w biegu.

Choć końcowy wynik 50:40 nie pozostawia wątpliwości, kto był lepszy tego dnia, częstochowianie mogą patrzeć na ten występ z większym spokojem niż na wcześniejsze porażki. Zespół nadal czeka na pierwsze zwycięstwo w sezonie, ale w Lublinie pokazał więcej ambicji, waleczności i sportowego charakteru niż można było się spodziewać przed pierwszym biegiem.

Orlen Oil Motor Lublin – 50 pkt.

9. Martin Vaculik – 11 (2,3,3,3,-)

10. Sven Cerjak – 2 (0,-,-,-,2)

11. Kacper Woryna – 5+2 (1*,1,1*,2)

12. Mateusz Cierniak – 9+2 (2*,3,2,2*,-)

13. Bartosz Zmarzlik – 12 (3,3,3,3,-)

14. Bartosz Bańbor – 7 (3,3,0,0,1)

15. Bartosz Jaworski – 4+2 (2*,1,0,1*,0)

16. Dawid Cepielik – 0 (0,0)

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – 40 pkt.

1. Rohan Tungate – 8 (0,2,2,1,3)

2. Sebastian Szostak – 0 (0,0,-,-)

3. Jakub Miśkowiak – 10+4 (3,2,1*,1*,1*,2*)

4. Mads Hansen – 5 (2,0,2,0,1)

5. Jaimon Lidsey – 14 (1,2,3,3,2,3)

6. Franciszek Karczewski – 1+1 (0,1*,0)

7. Szymon Ludwiczak – 2+1 (1,1*,0)

8. Paweł Caban – 0 ()

Fot. Tomasz Wójciak

Udostępnij:

Facebook
Twitter
X
LinkedIn
Search

Najbardziej Popularne

Partnerzy relacji sportowych:
ZR logo
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.