RAKÓW WRACA DO ELANEXU. KONSERWATOR NIE ZAMYKA DROGI DO BUDOWY STADIONU

W sprawie nowego stadionu Rakowa Częstochowa znów zrobiło się naprawdę gorąco. Wszystko za sprawą pisma Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków dotyczącego terenów Elaneksu. Jako pierwszy o dokumencie poinformował Kamil Głębocki z portalu „Na Wylot”. Teraz zdecydowany głos zabrały także władze Rakowa z Michałem Świerczewskim na czele.

Z informacji zawartych w piśmie z 11 sierpnia wynika, że lokalizacja stadionu na terenach dawnego Elaneksu nie została przez konserwatora przekreślona. To ważny sygnał, bo jeszcze niedawno można było odnieść wrażenie, że kwestie związane z ochroną zabytków praktycznie zamykają ten temat.

Nie oznacza to oczywiście, że stadion może być budowany od jutra. Konserwator postawił swoje warunki. Najważniejsze historyczne elementy kompleksu musiałyby zostać zachowane i odpowiednio zaadaptowane. Chodzi m.in. o budynek dyrekcji i administracji, kotłownię z kominem czy wieżę wodną. Jednocześnie nie wszystkie znajdujące się tam hale musiałyby pozostać nietknięte. W grę może wchodzić rozbiórka części późniejszych, nieużytkowanych obiektów.

I właśnie tutaj pojawia się ciekawy scenariusz. Stadion mógłby zostać zaprojektowany w taki sposób, aby połączyć nowoczesną sportową arenę z industrialnym charakterem Elaneksu. Zachowane budynki mogłyby w przyszłości służyć jako zaplecze administracyjne, techniczne, gastronomiczne czy handlowe. Zamiast więc walczyć z historią tego miejsca, można byłoby ją wykorzystać jako jeden z największych atutów całej inwestycji.

Raków Częstochowa nie zamierza jednak poprzestać na samym fakcie, że konserwator nie powiedział „nie”. Klub jasno daje do zrozumienia, że potrzebne są teraz konkrety. Kolejne deklaracje i dyskusje bez decyzji nikogo już nie przekonują. Elanex powinien ponownie zostać potraktowany jako realna lokalizacja i zestawiony z innymi wariantami.

Władze Rakowa zwracają też uwagę na zaangażowanie miejskiego zespołu pracującego nad kwestią stadionu. Jednocześnie podkreślają, że działania pojedynczych osób nie wystarczą. Potrzebne są decyzje całego miasta i jasno określony plan.

Piłka jest teraz po stronie miasta. Skoro konserwator nie zamknął drogi, pozostaje odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: czy Częstochowa rzeczywiście chce tę drogę wykorzystać?

Fot. Marek Tęcza Fotografia

Udostępnij:

Facebook
Twitter
X
LinkedIn
Search

Najbardziej Popularne

Partnerzy relacji sportowych:
ZR logo
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.