Kibice Włókniarza Częstochowa mogli mieć przez chwilę wrażenie, że w Grudziądzu wydarzy się coś więcej niż tylko kolejny wpis do rubryki „porażki”. Przez pół meczu częstochowianie trzymali się gospodarzy zaskakująco blisko i nawet w ulewie potrafili pokazać pazur. Potem jednak wrócił stary, dobrze znany problem: drużyna po prostu zgasła.
Spotkanie rozpoczęło się z dużym opóźnieniem, bo pogoda urządziła sobie nad stadionem własny turniej żużlowy. Nowa plandeka zdała egzamin lepiej niż niektórzy zawodnicy, ale gdy już udało się wyjechać na tor, widowisko bardziej przypominało walkę o utrzymanie się na motocyklu niż ściganie na najwyższym poziomie.
A jednak Włókniarz Częstochowa na początku wyglądał zaskakująco solidnie. Sebastian Szostak wygrał trzeci bieg, zostawiając za sobą mocnych rywali i pokazując, że w tym zespole jeszcze ktoś potrafi pozytywnie zaskoczyć. Goście nie przestraszyli się też groźnego upadku Franciszka Karczewskiego. Junior wrócił do jazdy, a częstochowianie długo utrzymywali kontakt z GKM-em. Po ośmiu wyścigach strata wynosiła zaledwie sześć punktów.
Druga część zawodów brutalnie sprowadziła gości na ziemię. GKM zaczął odjeżdżać, a częstochowianie coraz bardziej przypominali ekipę z początku sezonu, zagubioną i bez odpowiedzi. Kiedy w 11. biegu prowadzącemu Rohanowi Tungate’owi odpadł hak, było po wszystkim. Australijczyk stracił pewne punkty, a Włókniarz resztki argumentów.
Najbardziej bolało jednak to, że gospodarze nie wygrali dzięki fajerwerkom seniorów, lecz dzięki juniorom. Pedersen i Małkiewicz robili na torze różnicę, podczas gdy Włókniarz znów szukał lidera. Do tego świetny Max Fricke i wynik zaczął wyglądać dla częstochowian bardzo nieprzyjemnie.
Sam mecz trudno nazwać reklamą żużla. Deszcz skutecznie zabił widowisko, a problemy z taśmą startową tylko dopełniły chaosu. Sędzia kilka razy wznawiał biegi, bo urządzenie działało mniej więcej tak stabilnie jak forma Włókniarza w tym sezonie.
Bayersystem GKM Grudziądz: 56
9. Michael Jepsen Jensen – 8+1 (3,2,2*,1,0)
10. Damian Miller – 0 (-,-,-,-)
11. Maksym Drabik – 9+2 (1,1,2*,2*,3)
12. Max Fricke – 13+1 (1*,3,3,3,3)
13. Wadim Tarasienko – 8 (2,1,2,3,0)
14. Bastian Pedersen – 8+2 (3,2,1*,1*,1)
15. Kevin Małkiewicz – 10 (d,1,3,3,3)
16. Jan Przanowski – ns
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa: 34
1. Rohan Tungate – 7 (2,2,1,d,2)
2. Sebastian Szostak – 3 (3,0,0,0,-)
3. Jakub Miśkowiak – 2 (0,2,0,0)
4. Mads Hansen – 11+1 (3,0,3,2,2,1*)
5. Jaimon Lidsey – 6+1 (0,3,w,2,1*)
6. Franciszek Karczewski – 3 (2,w,1)
7. Szymon Ludwiczak – 2 (1,0,1)
8. Alan Ciurzyński – ns
Fot. Tomasz Wójciak
















