Rezerwy Raków Częstochowa zameldowały się w finale baraży o awans do III ligi. Młody zespół spod Jasnej Góry pokonał na wyjeździe Ruch Zdzieszowice 2:1, a zwycięskiego gola zdobył dopiero w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry.
Spotkanie nie rozpoczęło się po myśli częstochowian. Gospodarze od pierwszego gwizdka narzucili wysokie tempo, często utrzymywali się przy piłce i stwarzali zagrożenie pod bramką Rakowa. Jeszcze przed przerwą ich przewaga została udokumentowana trafieniem Cypriana Szulczewskiego, dzięki czemu Ruch schodził do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.
Po zmianie stron obraz meczu wyraźnie się zmienił. Raków II wyszedł na murawę znacznie bardziej zdecydowany i zaczął odważniej atakować. Goście podkręcili tempo, agresywniej pressowali rywali i coraz częściej przenosili grę na połowę gospodarzy.
Wysiłki częstochowian przyniosły efekt, gdy do siatki trafił David Kabala, doprowadzając do wyrównania. Od tego momentu rezerwy Rakowa wyczuły swoją szansę i konsekwentnie szukały zwycięskiego gola.
Kiedy wydawało się, że o losach rywalizacji mogą zadecydować dodatkowe minuty lub rzuty karne, nadszedł decydujący cios. W 90. minucie Kacper Kotala wykorzystał swoją okazję i zapewnił Rakowowi cenne zwycięstwo 2:1.
Dzięki dramatycznemu triumfowi zespół z Częstochowy awansował do finału baraży, gdzie zmierzy się ze Stilonem Gorzów Wielkopolski. Emocji z pewnością nie zabraknie, bo stawką będzie przepustka do III ligi. Spotkanie odbędzie się w Częstochowie.
Fot. Marek Tęcza Fotografia




























