Załoga UKS Morka Częstochowa wróciła z Regat o Puchar Komandora Klubu Korsarz z pierwszym miejscem w klasie jachtów kabinowych. Choć warunki na wodzie nie rozpieszczały, zawodnicy pokazali, że potrafią odnaleźć się nawet w wymagającej rywalizacji.
Słaby i zmienny wiatr sprawiał, że każdy bieg wymagał pełnego skupienia oraz ciągłego wypatrywania korzystnych podmuchów. Mimo trudności organizatorom udało się przeprowadzić cztery punktowane wyścigi, a załoga jachtu Skippi 650 „Orvaldi” przez cały czas utrzymywała wysoką formę.
Za sterem stanął Karol Furmanek, za prowadzenie grota odpowiadała Oliwia Fijałkowska, a obsługą żagli przednich – foka i genakera – zajmował się Krzysztof Lipiński. Wspólna praca całego zespołu przełożyła się na zwycięstwo i miejsce na najwyższym stopniu podium.
Na szczególne wyróżnienie zasłużył również najmłodszy członek załogi. Ośmioletni Ludwik Furmanek zadebiutował w regatach i już podczas swojego pierwszego startu sięgnął po złoty medal. Trudno wyobrazić sobie lepszy początek żeglarskiej przygody.
Po zakończeniu rywalizacji członkowie UKS Morka podkreślili także, jak ważne było wsparcie Piotra Orwaldiego, dzięki któremu udział w zawodach i osiągnięty sukces mogły dojść do skutku.
Fot. UKS MORKA Częstochowa




























